Mapa Polski trasa odległość

Menu

Czytasz wypowiedzi znalezione dla zapytania: Mapa Polski trasa odległość





Temat: mapa polski
mapa polski
chcialbym sobie ustalic trase i odleglosc nie moge znalesc prosze o link



Temat: Dla zmotoryzowanych:)
Dla zmotoryzowanych:)
Chcialam sie pochwalic co znalazlam:) Szukaalam mapki internetowej z drogami i natknelam sie na moim zdaniem fantastyczna rzecz -szkoda ze nie po polsku, ale dobrze ze nie po niemiecku;).
Wystarczy wpisac miejsce początku podrózy i miejsce końcowe podrózy, mozna nawet podac ulice do ktorych sie chce dotrzec i....sami zobaczcie:)
jak dla mnie bomba:)
www.odleglosci.pl/mapa-polski-trasy.php






Temat: Najlepsza trasa z Warszawy
www.odleglosci.pl/mapa-polski-trasy.php sprawdź tu



Temat: Mikolajki-Ketrzyn
to sobie dokładnie policzysz i zaplanujesz

www.odleglosci.pl/mapa-polski-trasy.php




Temat: Takie sobie pytanie...
albo tu
www.odleglosci.pl/mapa-polski-trasy.php



Temat: Z Łodzi do Bielska Białej
otwórz ten link, wpisz co trzeba i poklikaj:

www.odleglosci.pl/mapa-polski-trasy.php




Temat: mapa polski i plany miast :)
mapa polski i plany miast :)
bardzo fajna i wygodna mapa Polski ktora mozna przyblizyc do tego stopnia ze
zobaczymy plany miast z nazwami ulic. gdzies mi sie obila o oczy opcja
wyznaczania trasy przejazdu z miasta A ulicy x do miasta b ulicy y.

www.odleglosci.pl/mapa,polski,Bielsk-Podlaski.html



Temat: odległości między miastami
/mapa.polski.internetart.pl/
na tej stronie mapa polski z odległościami. Możesz wyrysować trase przejazdu i uzyskasz informacje nt odległości. Maxymalne powiększenie jest bardzo dokładne.



Temat: Mapa Polski w Internecie-gdzie mozna znalezc info
Gość portalu: Virgin napisał(a):

>
> Tez szukam mapy Polski. Ta na pilot.pl jest ok ale ja szukam mapy gdzie
> dostane najkrotsze połączenie miedzy dwoma zadanymi punktami, łącznie z
> kilometrówka. Czy ktos zna cos takiego ? Niekoniecznie w internecie

Znam (to znaczy spotkałem się z nimi) dwa programy.
Pierwszy Microsofta Auto Route Europe 2001 lub 2002. Cena będzie powyzej 200zł.
Oprócz wyszukiwania miejscowości i oglądania mapy możesz: znaleźć najkrótszą
drogę ze względu na odległość lub czas przejazdu, ustalić trasę ze zwiedzaniem
ciekawych miejsc, otrzymać szczegółowy opis drogi - typu na 25,4km skręć w prawo,
dostać harmonogram przejazdu z uwzględnieniem przerw na odpoczynek, tankowanie
lub kontrole celne.
Drugi to Cartalla Auto Atlas Polski/Europy 2001 z ceną ok. 140zł. O nim wiem,
że jest i że jest mniej rozbudowany (chyba) od poprzedniego.

Pogrzeb trochę po sieci, można to kupić chociażby w sklepach inetowych (np.
www.merlin.com.pl).

Pozdrawiam
Vtec



Temat: Zwrot programu komputerowego
Zwrot programu komputerowego
Witam serdecznie.
Zakupiłem w sklepie internetowym program Nawigator Professional Plus. Jest to
mapa Polski i Europy. Na stronie producenta jak i sklepu internetowego :
cf.com.pl/product_info.php?products_id=890 jest taka informacja, że
jest to dokładna mapa Europy i że posiada pełną sieć dróg. Zakupiłem ten
program do firmy transportowej. Po godzinie używania programu okazało się, że
na mapie brakuje wielu miejscowości i dróg. Nie są to malutkie miejscowości,
a np. Brunssum w Holandii około 50 tys. mieszkańców i wiele innych podobnych
miejscowości. W sytuacji gdy brakuje miejscowości i dróg na mapie, nie mogę
wyznaczyć odległości i trasy, co uniemożliwia pracę. Na pudełku kartonowym ,
jak i pudełku w którym były płyty nie było żadnych naklejek lub licencji.
Proszę o pomoc. Z poważaniem Mariusz



Temat: Plebiscyt ;-)
kozak-na-koniu napisał:

> Czy zdarzyło Ci się kiedyś jednego dnia przejechać w Polsce,
> powiedzmy, 800km?

Tyle nie, nie było takiej potrzeby, ale 600 km w kawałku dość często.
Ale ja zdaję sobie sprawę, jakie mamy drogi, patrzę na to realnie, a nie
życzeniowo, więc trasy po Polsce też planuję realnie, nie sugerując się
odległościami na mapie, tylko realnymi warunkami drogowymi. Nie interesuje mnie,
czy jakieś miasto oddalone jest od drugiego o 300 czy 400 kilometrów, ważniejsze
jest, czy jest to 6 czy 8 godzin jazdy.
Jura




Temat: czy daleko od was do Niemiec?
Ale on pyta Czy od nas daleko? A więc wyjaśniam :
- Z Przemyśla bardzo;
- z Warszawy trochę mniej ;
- ze Świnoujścia bardzo blisko :))))))
Dokładne odległości oraz trasy można znaleźć na jakiejkolwiek mapie Polski
:)))))
Z tym że ze Świnoujścia to nie bardzo bo zależy na jakiej ulicy się
znajdziesz:))))



Temat: na wycieczki w czeskie karkonosze
na wycieczki w czeskie karkonosze
planuję powoli letnie wyjazdy, przy tej okazji znalazłem dość użyteczny serwis:

krnap czyli czeski karkonoski park narodowy udostępnił cyfrową mapę parku.
godne polecenia wyszukiwanie trasy z odległościami, wysokościami, graficznym
profilem trasy. szkoda tylko, że wybór punktów startu/końca jest ograniczony

85.207.70.205/mapserv/krnap/
przy okazji warto podać inny czeski serwer map - ciekawy, bo obejmuje również
spory kawał polskiego terytorium (praktycznie całe sudety), do wyboru mapa
drogowa, ortofotomapa i najciekawsza dla nas - topograficzna z warstwami
szlaków pieszych i rowerowych.

www.mapy.cz/
używałem jej już w roku ubiegłym (zgraną w bitmapach i skalibrowaną pod
trekbuddy), co prawda wolę polski sposób przedstawiania szlaków, ale sama mapa
jest dość dokładna a szlaki w większości nawet pokrywają się z rzeczywistym
przebiegiem.




Temat: Dziwna polityka wizowa.
"turystyka"
terra0 napisał:

> Jezeli rzeczywiscie dojdzie do tych wiz to zalamie sie turystyka rosjan tylko
> do Polski. I to tyle. Odleglosc St. Petersburga od Finlandii prosze zobaczyc
> na mapie. A to jest juz Szengen (z wizami 25 EURo). Droga Szwecja-Dania-Nemcy
> nieporownywalnie lepsze niz "poldniowe".
> Tak ze troszeczke tylko zostanie zmieniona trasa; Polska na dodatek zlego
> handlu otrzyma jeszcze zla tyrystyke (z Rosja)
======
Firmy turystyczne zaliczaja Polske do mniej przyjaznych dla turysci tlumaczac
bandytami, stad ludzie z Rosji prawie nie jezdza do Polski.

Inna sprawa gdy chodzi przemyt w jedna strone bursztynu, odziezy w druga,
papieros, wodki tam i z powrotem. Zeby przejsc granice musza udowodnic, ze sa
turystami. Wystarczy pokazac, rachunek na x-dni w hotelu X.

Co do prawdziwych turysci, wola panstwa z rozwinieta infrastruktura, nie
Polske, nie Rosje.




Temat: Euro 2012 to sprawa zielonogórska
Trasy "przelotowe" omijaja ZG
Najpierw linia kolejowa z Berlina do Krakowa i Wroclawia przechodzaca przez
Zielona Gore sie rozpadla. Wladze lubuskiego nie robia nic w sprawie remontu
torow, nie umieja sie dogadac z PKP. Dolny Slask dostaje kase na remont
miedzynarodowej linii kolejowej E30. Od tej pory pociagi jadace z Berlina do PL
omijaja ZG, jada okrezna trasa bo tam szybciej!!!
Potem powstaja plany autostrad - niestety, zadna tez nie przechodzi przez ZG.
Zielonogorskie lotnisko jest w Babimoscie, co wcale nie jest odlegloscia na
rzut beretem. Zielona Gora zniknela wiec juz dawno z polskiej mapy
miedzynarodowych tras drogowych i kolejowych. Wiec jakim cudem ma tu przyjechac
jakas druzyna pilkarska? Jak niby dojada na swoj mecz? Lepiej zamiast pisac
takie bzdury o superlidze pilki noznej w ZG, niech sie wezma za ta Polska
Welne, ktora juz robia odkad 5 lat temu zaczelem studia we Wrocku i co
przyjezdzam to tylko jest ogrodzona plotem. Lepiej w to zainwestowac pieniadze
i jakas inna rozrywke w miescie niz ludzic sie ze Euro2012 cos nam da.



Temat: Dziwna polityka wizowa.
terra0 napisał:

> Jezeli rzeczywiscie dojdzie do tych wiz to zalamie sie turystyka rosjan tylko
> do Polski. I to tyle. Odleglosc St. Petersburga od Finlandii prosze zobaczyc
> na mapie. A to jest juz Szengen (z wizami 25 EURo). Droga Szwecja-Dania-Nemcy
> nieporownywalnie lepsze niz "poldniowe".
> Tak ze troszeczke tylko zostanie zmieniona trasa; Polska na dodatek zlego
> handlu otrzyma jeszcze zla tyrystyke (z Rosja)

Mylisz się przyjacielu. Radziłbym samemu spojrzeć na mapę. Nawet z St.
Petersburga (nie mówiąc o Moskwie) do Niemiec lądem jest najbliżej przez Polskę
(a wybierając wariant "skandynawski" jeszcze trzeba zapłacić niemałe pieniądze
za przejazd mostem nad cieśniną duńską). Można też skorzystać z promów, ale to
jest jeszcze drozsze rozwiązanie, a przecież mowa jest o tanich imprezach.
Dlatego nie masz racji - na wprowadzeniu drogich wiz (na życzenie strony
rosyjskiej) najbardziej stracą obywatele Rosji i rosyjskie biura turystyczne,
nastawione na niezbyt zamożnego klienta.
Ukraińcy byli mądrzejsi, dostaną wizy za darmo.



Temat: Majówka do 200km od W-wy
Zajrzyj tu:
www.poczta-polska.pl/mw
kliknij z lewej strony na wyszukiwarkę odwiedzonych miejsc,
wybierz np. Warszawę z listy miejscowości,
ustal odległość i kliknij na "znajdź" - otrzymasz listę miejscowości wraz ze
zdjęciami + linki do map dojazdowych,
możesz też wykorzystać ich wyszukiwarkę obszarową - tu wystarczy tylko kliknąć
na jednym z prostokątnych obszarów mapy Polski.
Ustal trasę i w drogę....:)
W.W.



Temat: Dziwna polityka wizowa.
Jezeli rzeczywiscie dojdzie do tych wiz to zalamie sie turystyka rosjan tylko
do Polski. I to tyle. Odleglosc St. Petersburga od Finlandii prosze zobaczyc
na mapie. A to jest juz Szengen (z wizami 25 EURo). Droga Szwecja-Dania-Nemcy
nieporownywalnie lepsze niz "poldniowe".
Tak ze troszeczke tylko zostanie zmieniona trasa; Polska na dodatek zlego
handlu otrzyma jeszcze zla tyrystyke (z Rosja)




Temat: Krzystek ma wizje 2050 a Wrocław...
Miasto wyposażone jest w bogate zaplecze sportowo – rekreacyjne do
uprawiania sportów wyczynowych i amatorskich. Wrocław to ośrodek
sportów wodnych i turystyki rzecznej oraz ważny punkt na mapie
Polski, szczycący się tradycjami w koszykówce, zawodach żużlowych,
piłce nożnej, strzelectwie. Do uprawiania aktywnego wypoczynku
zachęcają troskliwie pielęgnowane parki oraz stale wzrastająca ilość
wytyczanych tras rowerowych. Atutem Wrocławia jest niewielka
odległość i dobre połączenia z ośrodkami uzdrowiskowo – wczasowymi i
sportowymi położonymi w Kotlinie Kłodzkiej oraz w obrębie Sudetów i
Karkonoszy. Zwiększa to ofertę aktywnego wypoczynku i zaspokojenia
wymagań amatorów sportów ekstremalnych (np. wspinaczka wysokogórska,
zwiedzanie kopalni i sztolni połączone z licznymi atrakcjami).




Temat: Wycieczki z Bodrum ( Armonia Holiday Village)
kasia_p45 napisała:

Mam na mysli Efez, Pirene, Milet i Didyma.
> Również Pamukkale i Dylan chcialabym zobaczyc nie mówiac o wyspie
> Kos.
Nie zdążysz z planami.No chyba że jedziesz na co najmniej miesiąc.Turcja to kraj
olbrzymi w porównaniu z Polską.Na mapie tylko wygląda malutki.W rzeczywistości
trzy razy większy,odległości też.Bliższe wycieczki można zorganizować sobie
samemu,choćby dogadując wcześniej ekipę i wypożyczając samochód.Wychodzi
taniej,bo benzyna bardzo droga.Nam z powodzeniem na dwie osoby wystarczył
motocykl.Samochód nie bardzo nam się udał,każdy ciągnął w swoją stronę i inne
miał plany.Tu trzeba być konkretnie dogadany,co gdzie za ile,jak długo.Dalsze
trasy lepiej nie eksperymentuj.Fakultety.



Temat: Porady Garmin, Becker, Mio:-)
Witam serdecznie.

Skoro mamy tu specjalistę od nawigacji to muszę poprosić o radę w sprawie Garmina Nuvi 200.

Przed paroma dniami wszedłem w posiadanie najnowszej mapy City Navigator Europe NT 2009. Mapy ładują się bez problemu, można je swobodnie przeglądać. Wszystko byłoby pięknie gdyby nie to, że nie jestem w stanie wyznaczyć długiej trasy. Planowana przeze mnie trasa jest mniej więcej długości 1600 km (północna Polska - południowa Anglia). Nuvi 200 rozpoczyna przeliczanie trasy, dochodzi do 78% i pojawia się komunikat:

*/Nie można wyznaczyć trasy: Zbyt mało dostępnej pamięci/*

Problem nie pojawia się przy mniejszych odległościach (np 400 - 500 km). Mapy zainstalowane są na karcie SD 1.0 Gb, a ich łączna wielkość nie przekracza 250Mb (nie było konieczności ładowania pełnego zestawu map, zainstalowane zostały tylko mapy niezbędne do pokonania założonej trasy).

Czy można coś na to poradzić? Czy może jest to błąd programowy lub niedopasowanie map do możliwości Nuvi 200?

Z góry dziękuję za szybką odpowiedź.



Temat: Mówi Stefan Bielański, krakowski korespondent "...
Sprobujcie rozumowac logicznie: juz sam fakt, ze na Ukrainie odleglosci sa
duze, a do tego Polska doklada podobnie, sprawia, iz polsko-ukrainska
kandydatura jest bezsensowna. Powinno byc minimum logistyki. Na ME nie da sie
przemiszczac tylko samolotami. Stad mozna sobie wyobrazic - przy odpowiednich
inwestycjach w Polsce i na Ukrainie - poprawe mozliwosci transportowych na
linii Chorzow-Krakow (jest autostrada) - Lwow - Kijow (tu moglaby byc
miedzynarodowa autostrada). I tylko na takich warunkach poprawy infrastruktury
w tej czesci Europy Uefa moglaby wziac powaznie pod uwage kandydature Polski i
Ukrainy. Natomiast o zadnych polaczeniach - skutkujacych dalszym rozwojem
ekonomicznym - nie ma mowy na trasie Gdansk-Poznan-Wroclaw-Warszawa-Lwow-Kijow
etc. Rozwoj infrastruktury to byl najwazniejszy argument w Portugalii (ME) i
Grecji (Olimnpiada). Jak go nie ma, a przy tym nie ma Krakowa (slusznie autor
pisze, ze to jakby wylaczyli Mediolan, a np. Hiszpanie nie uwzglednili
Barcelony), to Uefa pojdzie tam gdzie sa stadiony, jest tradycja i normalnie
myslacy dzialacze. I to dlatego Wlosi sie ciesza, bo oni - dzieki skadinad
znanemu w calym swiecie Janowi Pawlowi II - kojarza Polske z Krakowem; no i
potrafia popatrzec na mape Europy. Do tego dzisiaj podali, ze argumentem jest
bandytyzm kibicow krakowskich. Otoz w Uefa nikt nie bedzie rozwazal czy bandyci
na stadionach sa w Krakowie, czy w Warszawie (bo sa i tu, i tu), ale uzna, ze
Polska to kraj pod tym wzgledem niebezpieczny, i to takze punkt dla Wlochow,
ktorzy maja z tym problemem, ale polscy dzialacze strzelajac sobie kolejnego
samoboja. Kto wie moze ten caly komitet dziala na wloskie zlecenie ?



Temat: Kocham Zielonki i będę ich bronił przed debilami
Za Gierka, bodajże w 1975 roku, pojawił się plan budowy autostrad w Polsce, na
którym była zaznaczona autostrada A4. Jej przebieg w okolicach Krakowa był
zaznaczony od węzła w Balicach przez północne parcele Modlniczki i Budzynia do
węzła z Jasnogórską, dalej północnymi obrzeżami Tonia wzdłuż linii wysokiego
napięcia 110 kV do Zielonek, gdzie miała się przecinać z drogą nr 778 (w tym
samym miejscu co linia wysokiego napięcia), dalej w połowie odległości pomiędzy
Witkowicami i Marszowcem do węzła z drogą 7E77 na północ od Łysej Góry, około
pół km od granicy Krakowa. Z tego powodu kształt węzła w Balicach jest taki, a
nie inny, jednak pod koniec lat 90-tych zmieniono koncepcję i trasę autostrady
poprowadzono południowymi obrzeżami Krakowa, zaś na północy zaplanowano trasę
szybkiego ruchu, początkowo o jednej jezdni i szerokości 2 x 3,5 m + pobocza 2
x 2 m, docelowo o dwóch jezdniach. Jest to trasa klasy S, a więc tam gdzie to
jest możliwe będzie poprowadzona w wykopie osłonietym ekranami ochronnymi,
natomiast na terenie Zielonek przetnie dolinę Prądnika na osłoniętej estakadzie
w poziomie + 1 (+ 6,0 m).
Jeżeli ktoś jest zainteresowany mapami z przebiegiem tej trasy, to zapraszam na
stronę www.krakow.pl, po prawej stronie w dziale "Studium" szukajcie mapy
k3.pdf z aktualnym planem komunikacyjnym "Studium uwarunkowań i kierunków
zagospodarowania przestrzennego Miasta Krakowa".



Temat: Nawigacja GPS - Wasze opinie
Widze ze nic sie nie dowiedziales.Najpierw odpowiedz sobie na pytanie jak
czesto bedziesz z nawigacji korzystal i w jakich krajach.

- jesli czesto to polecam PNA
- jesli czesto i w polsce to polecam Auto Mape
- jesli raz na jakis czas bedziesz kozystal z nawigacji to polecam PDA
- jesli masz laptopa to wykorzystaj go do nawigacji.
- jesli w kraju z siecia autostrad to polecam PNA+TMC, lub PDA+TMC

najpierw odpowiedz sobie na te pytania, potem spytaj o sprzet poniewaz jest
tego tysiace na rynku

AutoMapa® XL to system nawigacji satelitarnej (GPS) prowadzący „od drzwi do
drzwi” przy pomocy komunikatów głosowych i wizualnych. Mapy zawarte w produkcie
jako jedyne na rynku zawierają m.in. kompletną sieć 453 tys. km dróg Polski, 52
tys. miejscowości, w tym 1007 najważniejszych z pełną informacją nawigacyjną,
850 tys. adresów i ponad 1 mln budynków oraz 56 tys. punktów użyteczności
publicznej (tzw. POI). AutoMapa® to również: 105 typów komunikatów głosowych
podających rodzaj manewru i odległość, 4 rodzaje wyznaczanych tras (w tym
przełajowa – 4x4), 9 kategorii dróg (od gruntowych do Autostrad), 580 km
autostrad, 234 tys. km dróg gruntowych, 137 tys. km rzek, 20 tys. jezior, 95
tys. km2 lasów oraz 30 tys. km linii kolejowych.

Sprzedaż AutoMapy® prowadzona jest przez sieć autoryzowanych dystrybutorów.
Bliższe informacje dostępne są pod adresem www.AutoMapa.com




Temat: Wyścigi z satelity
Niestety część map jest w niskiej rozdzielczości i nic się z tym nie da zrobić.
W Polsce jest jeszcze kilka miast w dobrej jakości, np. Gdańsk, Kraków,
Wrocław. Polceam też pooglądanie świtata, np. Paryża, Nowego Jorku,
Kuwejtu ,Moskwy.
Google ma też bezpłatny program do ściągnięcia z www.earth.google.com Ma te
same zdjęcia, ale dodatkowo można nałożyć na zdjęcie mapę z nazwami ulic,
drogami, kolejami, itp. Jest też świetne narzędzie do mierzenia odległości
(measure). Odległość między budynkami A i B w najwęższym miejscu wyszła 10m a w
najszerszym 30. Fajne, co? Ja użyłem go do zmierzenia długości trasy spływu
pontonowego po Wiśle. Świetnie widać wyspy na rzece, drogi, miesca postoju,
wodowania, itp. A już prawdziwy czad to opcja budynki 3D w USA. Można pod
różnym kontem oglądać np. Manhattan w trójwymiarze. Polceam.



Temat: Nawigacja GPS TomTom Go 930 - test
Nawigacja GPS TomTom Go 930 - test
Od 3 lat uzywam navi TomTom (mam sluzbowa-firma uwaza, ze jest najlepsza) wczesniej Go 710 teraz Go 910,bo robie ok. 120 tys. km rocznie glownie po drogach niemieckich ale nie tylko. Moje doswiadczenia z tym "najlepszym" produktem sa takie, ze nigdy ( powtarzam: nigdy)nie kupilbym tego prywatnie. Pare razy doprowadzala mnie do takiego stanu, ze chcialem ja rzucic na ziemie i podeptac.(nie moglem-bo sluzbowa)W Polsce poza glownymi drogami i planami kilku duzych miast(tez niedokladnymi)nie ma ulic w miastach gdzies ponizej 100 tys.(a ile jest miast powyzej 100 tys.?)W Niemczech mapy sa duzo lepsze ale wprowadzala mnie w takie drogi, ze zeby przejechac to trzeba skladac lusterka (mimo tego, ze jest ustawiona na najszybsza trase), kazala zawracac na autostradzie, itd. Najgorsze jednak jest to, ze roznica pomiedzy tym co pokazuje ta navi a tym co pokazuja znaki np. na autostradzie wynosi ok. 300 m i trzeba bardzo sie pilnowac zeby np. zjechac we wlasciwym miejscu (lepiej wtedy jechec na znki tyko po co wtedy navi?)A jazda po centrach miasteczek gdzie uliczki sa co 20-30 m to juz porazka. Ta navi podaje np. komende "zjedz" ale na ekranie odleglosc 2 km a na tej odleglosci jest kilka zjazdow itd. Pomimo tego,ze oprogramowanie jest co miesiac aktualizowane to nawigacja nie pokazuje obwodnic miast(a sa)i prowadzi przez miejsca ktore sa programowo zakorkowane. Po co mi mp3,mapy USA i inne badziewie chyba tylko po to zeby podniesc czterokrotnie cene. Moi koledzy uzywaja Garmina lub Naviteq-a i sa z nich duzo bardziej zadowoleni.



Temat: Bukowina, pytania
Bukowina, pytania
Wybieram się z płd-wsch Polski do Bukowiny, proszę o informację:
1 Z mapy wynika że dużo bliżej jest przez Ukrainę, ale kolejki na
grabnicach, zły stan dróg w UA sprawia że lepiej jechać przez SK i
H, zgadzacie się ?
2 Jeżeli tak, to jaką polecacie drogę z Baia Mare do Suczeawy? Górą
przez Borsę czy dołem przez Bistritę. Z mapy MarcoPolo wygląda że
opcja północna jest bardziej widokowa, ale ze względu na dużą
odległość i to że jadę z dziećmi chodzi mi o trasę szybszą, choć
oczywiście zobaczyć coś ładnego po drodze zawsze warto.
3 Jakie najciekawsze miejsca w Bukowinie polecacie obejrzeć? Na
pewno malowane monastyry, ale które są najciekawsze? Syn (7 lat)
uwielbia zamki, czy cos dla niego polecacie? Jakieś ciekawe i
niezbyt ambitne (tzn. np .nie ostre wspinanie w górach) atrakcje
przyrodnicze ? Z góry dzięki za info



Temat: S8 ważna dla wojska i uczonych
Lotwa/Litwa - Czechy/Astria przez
> Polskę, czyli przez Białystok, W-wę, Piotrków, Bełchatów, Wieluń. I województw
> o
> łódzkie musi ten tranzyt przełknąć, tu nie może być żadnych wąskich gardeł, bo
> nam Unia tego nie daruje...

Właśnie dlatego trasa ta powinna isc drogami do tego przystosowanymi a wiec
AUTOSTRADAMI. wazne jest rownez by nie dadrabiac za bardzo odleglosci. zatem
wariant piotrkowski z smieszna jednojezdniowa autostrada i zalosna gierkowka
jest jednym wielkim politycznym bublem. Co do drogi lublin wroclaw. spojz na
mape, lublin do wroclawia jezdzi przez czestochowe a nie "metropolie"
piotrkowska.

Usiłowanie skierowania tego tranzytu na Łódź- Łask,
> Sieradz - co miało uzasadniać budowę S-8 przez te miasteczka - jak tego chcą
> jacyś tam naukowcy jest czystym debilizmem.

Miasteczka to sa na trasie piotrkow belchatow wielun....



Temat: Czuje sie manipulowana mieszkancami Chomiczówki.
jestem zmeczona jazdą w korkach, zapchanymi drogami, mostami, bandą idiotów
którzy reprezentują tylko i wyłącznie swój ograniczony światopoglą. Musi
powstać tranzyt. MUSI. Inaczej bedzie cały czas tak, że z odległość 500 km
pokonuje się w 5 godzin, a przejazd przez całą Warszawę od Janek na Bielany w 2
godziny. To jest chore. Tak samo chore jak grupa "ekologów" tak dobrze znana z
łapówkarstwa. Białodrzew jasne proszę bardzo, ale chyba przeprawa przez Wisłę
powiedzmy o szer. 200 mb nie zabije całego ekosystemu nad Wisłą. A omawiana
trasa przez Chomiczówkę naniesiona jest już na mapy z 1978 roku(!). Wtedy nie
było jeszcze większości z bloków na Bronzowniczej, Conrada, Kwitnącej,
Nerudy....

Ale tak to już w Polsce jest, jak moze być lepiej to każdy pluje. A potem
jęczy, że to złe to do bani.



Temat: co warto zobaczyć w Bieszczadach
co warto zobaczyć w Bieszczadach
witam....
mieszkam na południu Polski mniej wiecej w górkach Beskid Niski. Na wakacje
wybieram sie z mężem i 10 m-cznym dzieckiem..... i mam pytanie co warto
zobaczyć.....nie jest dla mnie ociążeniem spacerowanie i zwiedzanie z
dzieckiem wiec czekam na wszelkie propozycje.Będe miała nocleg w Rymanowie
jedziemy na tydzień wiec mysle ze uda sie co nie co zobaczyć.Napewno
pojedziemy nad Solinę i Do Sanoka.Odległości nie wielkie ...czy coś jeszcze
możecie polecić??Wycieczka w górki ( nie za długie trasy) może Park Narodowy
a do Łańcuta daleko bo nie znam tamtych terenów a nie moge zlokalizować
mapy???
pozdrawiam dziękuję:)



Temat: S-5 na Poznań - domy zniszczyć, gniazda ocalić
S-5 na Poznań - domy zniszczyć, gniazda ocalić
Jest jeszcze jeden aspekt sprawy - nie rozmawiamy o przyrodzie na
terenach chronionych typu parki narodowe, tylko o obszarze w
odległości ok. 10-15 km od jednej z największych miast Polski, w
sytuacji, gdzie Wrocław jako aglomeracja (jak się spojrzy na mapę ma
największe szansze na rozbudowę właśnie na północną stronę). Nie ma
szans na wstrzymanie tego procesu i do tego nie ma ucieczki.
W tej sytuacji trudno nie przewidzieć, że mimo ochrony
poszczególnych stanowisk, nastąpią zmiany całego ekosystemu - ale w
perspektywie kilku-kilkunastu lat. Te ptaszki i tak odlecą, a po
zmianie stosunków wodnych po wybudowaniu infrastruktury pod domy i
osiedla traszki i inne też stracą siedliska.
Ale teraz można zmienić lokalizację drogi wymachując ekologią jak
flagą i nie biorąc pod uwagę ludzi, a za parę lat nowa ekspertyza da
drogę do zasiedlania tamtych łąk, które teraz są takie cenne!!!!.

Dla tych co tak się oburzają na mieszkańców - chciałbyś mieć trasę
szybkiego ruchu pod nowym domem, w który włożyłeś dużo serca? I
który został wybudowany po sprawdzeniu planów gdzie ma przebiegać S5?



Temat: Koperta inaczej - pieniądze monety zalane w żelu ?
Jeśli już dawać kasę...
W czerwcu byliśmy na ślubie w Gdańsku. Państwo młodzi dostali od przyjaciół
pięknie narysowaną "piracką" mapę z zaznaczoną drogą do skarbu. Z precyzyjnie
wymierzonymi odległościami, z podanymi azymutami (pan młody były długoletni
harcerz, panna młoda czynny grotołaz), słowem, z wyznaczoną trasą, w którą
należy się udać. Państwo młodzi wyruszyli, droga wiodła oczywiście na plażę,
gdzie po licznych kluczeniach i zakrętach znaleźli zakopaną w piasku skrzynię.
Ze skarbem, a jakże - były tam autentyczne worki monet, złotych, czemu nie -
złotych polskich Była to co się zowie ciężka forsa, ładnych parę kilo.



Temat: Życie małżeńskie po narodzinach dziecka
mabrulki napisała:

> Wiadomo że spontaniczna i szalona wyprawa z pięciominutowym pakowaniem
> się,gdzieś w drugi koniec Polski,nie wchodzi w grę.Ale na pewno macie
> jakieś "przystosowane" pomysły.

U nas akurat 5-minutowe pakowanie się sprawdza - w aucie jest fotelik, bierzemy córę, paszporty (a nuż się przydadzą) i w drogę Czasami wyciągamy mapę już w w samochodzie i zastanawiamy się dokąd jedziemy. Jemy w trasie, więc wyjazd na odległość 200-250 km w jedną stronę to żaden problem, zwłaszcza że jak jeden mąż uwielbiamy podróżować.
Czasami złapie nas totalny leń, więc potrafimy cały dzień leżeć i plotkować w łóżku, szukać czegoś na necie lub siedzieć przed domem przy grillu i z piwkiem w ręce....
Czasem zostawiamy córę u babci na dole i zwiedzamy Kraków nocą....

Nie szukamy na siłę rozmaicenia, po prostu robimy to, na co mamy ochotę, i udało nam się wszczepić w córę nasze pasje (jak na razie wszystkie oprócz pubów .




Temat: Światowy Dzień Oszczędności Paliwa 7.XI.
Na przykład kierowca zostanie poinformowany telefonicznie, że ma napełnić bak w
Warszawie pod nadzorem przedstawiciela polskiego Automobilklubu. Następnie wlew
paliwa zostanie zapieczętowany i kierowca pojedzie w kierunku Wiednia. Tam
austriacki Automobilklub sprawdzi nienaruszalność pieczęci, kierowca zatankuje
ponownie, zaś liczba uzupełnionych litrów paliwa oraz zapłacona za paliwo kwota
zostaną odnotowane w protokole. Ta procedura powtarzać się będzie
kilkunastokrotnie w różnych krajach na trasie przejazdu.

Dziwna mapa Skody...motoryzacja.interia.pl/news?inf=685132

Oto przebieg trasy wraz z odległościami w kilometrach pomiędzy miejscowościami:
Hamburg 350; Kopenhaga 570; Oslo 550; Sztokholm 1 190; Rovaniemi 865; Helsinki
prom do Tallinna 320; Ryga 430; Wilno 430; Warszawa 610; Mladá Boleslav 380;
Bratysława 90; Wiedeń 480; Lubljana 160; Zagrzeb 480; Budapeszt 850; Bukareszt
420; Sofia 330; Saloniki 520; Patras prom do Bari 580; San Marino 300; Werona
300; Innsbruck 170; Vaduz 130; Zurych 600; Monte Carlo 690; Barcelona 630;
Madryt 650; Lizbona 1 900; Paryż 1 020; Dublin 650; Londyn 350; Bruksela 280;
Luksemburg 570; Amsterdam 490; Hamburg.




Temat: moze wiecie gdzie znajdę odległosci pomiędzy
Jakieś pół roku temu kupiłam w Auchanie program "Mapa Polski 2004" kosztował
wtedy chyba jakieś 20 zł. Niezbędny program gdy się jeździ -> wyznacza trasę i
dokładnie liczy odległości. Serdecznie polecam.




Temat: pytanko
pytanko
opracowuję na za rok trasę rowerową po polsce na ok 2000 km.
pytanko brzmi: czy wierzyć w odległości podane na mapie samochodowej czy
dodać sobie z kilka kilometrów?
z góry dziękuję za pozytywne rozpatrzenie i solidne odpowiedzenie.




Temat: Newsletter 24
Kierunek zabytki
Kierunek zabytki

Piątek, 22 lipca 2005r.

W centrum Wrocławia stanęło kilkadziesiąt drogowskazów dla turystów
Tabliczki z nazwami atrakcji i odległością (np. „Arsenał – 150 m”) mają
przyjezdnym ułatwić poruszanie się po mieście. Są zielone (wskazują te miejsca,
gdzie warto wybrać się na spacer) i brązowe (informują o zabytkach i muzeach).
A jak goście odwiedzający stolicę Dolnego Śląska oceniają turystyczne
oznakowanie?
– Na pewno jest lepsze niż w Łodzi, ale gorsze niż w Krakowie i Warszawie –
powiedział nam Łukasz Michiewicz, łodzianin zwiedzający Wrocław. – Dobrze
oznaczone są nazwy ulic, a wczoraj dzięki brązowym drogowskazom szybko
znalazłem uniwersytet. Dzisiaj natomiast nie natknąłem się jeszcze na żadną
wskazówkę, więc idę według mapy.
Urzędnicy do tabliczek, których stanęło blisko 100, przygotowują jeszcze dwa
przewodniki, które będą miały formę poręcznej mapki pokazującej przebieg trasy
zielonej i brązowej z ich opisem.
– Szykujemy też przetarg na 12 podświetlanych tablic typu citylight, które
rozstawione zostaną w obrębie starego miasta. Będzie na nich plan pokazujący,
którędy przebiegają obie trasy – dodaje Małgorzata Naskręt z biura promocji
wrocławskiego magistratu. Możliwe, że citylighty staną na ulicach jeszcze w tym
sezonie.

Dwie trasy
Trasa turystyczna (brązowe tabliczki) wiedzie z Ostrowa Tumskiego przez bulwary
nad Odrą, obok Muzeum Architektury, kościoła św. Wojciecha, przez
pl. Nankiera do uniwersytetu i dalej ul. Więzienną do Jatek, przez Rynek do
Dzielnicy Czterech Świątyń, a stamtąd koło kościoła św. Doroty do pl.
Teatralnego.
Trasa spacerowa (zielone tabliczki) zaczyna się i kończy na wyspach odrzańskich
i prowadzi przez tereny zielone wokół centrum – m.in. przez park Słowackiego i
promenadę Staromiejską
wzdłuż fosy.

(BW) - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska




Temat: Park technologiczny - reaktywacja
Park technologiczny - reaktywacja
jakie 95 mln? prawie 300!

Pieniądze unijne mają pokryć około jednej trzeciej kosztów tych dwóch
inwestycji.


Pieniądze unijne nie tylko pozwolą zrealizować projekty, ale dadzą sygnał
inwestorom. Park będzie dla nich poważną ofertą.


buahaha :) nasz prezydentunio:) poważnie, to krowa w trampkach chodzi :)

Pozytywnie na sytuację wpłyną być może także czynniki zewnętrzne, np.
powstanie lotniska w Modlinie. Bardzo często ze strony potencjalnych inwestorów
pada właśnie pytanie o odległość do portu lotniczego.


w modlinie może nawet powstać kosmodrom i tak to nie wpłynie na rozwój naszego
miasta. jak, tłuczki, wyobrażacie sobie, że inwestorzy dowiozą swój produkt do
tego modlina? po wąskich rozpadających sie drogach? będą stali w korkach na
rozkładającej sie wyszogrodzkiej, a może na którymś z przejazdów kolejowych lub
1001 światłach?

uczcie sie od innych jak zachęca się inwestorów! zacznijcie od dróg, a
inwestorzy sami przyjdą! przykład? proszę:

Tekst linka

płock na tę chwilę staję dziurą w mapie polski. niedługo będzie słynąć tylko z
sanatorium "ORLEN Zdrój" i najwyższych cen paliwa.

zapaść, do jakiej doprowadzili nieudacznicy z UMP będzie nam sie odbijała
czkawką jeszcze wiele lat. zaprzepaszczenie szans, aby plock znalazł sie bliżej
najważniejszych dróg w polsce będzie pokutowało całe pokolenia. niedługo płońsk,
gostynin i kutno staną się centrami przemysłowymi, bo leżą przy głównych
trasach. w całej polsce buduje się drogi, obwodnice, bo dziś dobrze rozwinięta
logistyka jest dźwignią przemysłu.




Temat: S8 Nowe pomysły fatalne dla Łodzi ???
Cześć Hubar, widzę że przeprowadziłeś samotny desant na forum Piotrkowa. W
praktyce ta dyskusja raczej nie ma sensu - wiadomo, że każdy będzie ciągnął w
swoją stronę a w końcu i tak nic nie wybudują z braku (rozkradzionej) forsy.
Chętnie jednak dodam kilka argumentów ze swej strony. Niech Kolega, który tak
przejął się losem Wrocławian, co to będą musieli nadkładać drogi do Warszawy
przez Łódź, jak i losem Poznaniaków, którzy już niedługo zamiast prostą jak drut
DK2, będą do Stolicy jeździć nienaturalnie wygiętą w stronę Łodzi A2, niech więc
ten Kolega zaopatrzy się w mapę Polski, najlepiej samochodówkę, oraz linijkę, za
pomocą której wyznaczy linię prostą między dwoma punktami - Warszawą i
Wrocławiem. Co kolega dostrzeże, jaki punkt leżący dokładnie na tej linii mniej
więcej w 1/3 odległości od Wawy? - no niemożliwe?!! - parszywa "wielka" Łódź!
(lub jak woli "łódź"). A teraz na tej samej zasadzie wyznaczmy linię prostą
Wawa-Katowice i spróbujmy znaleźć na niej Piotrków - otóż niestety, będzie on
leżał w dość konkretnej odległości na pn-zach. Gdyby "gierkówka" miała po
najkrótszej linii łączyć stolicę z Górnym Śląskiem, przebiegałaby mniej więcej
przez Opoczno (jak CMK). Tak więc Gierek, budując "gierkówkę" w wyjątkowo
perfidny sposób ją wygiął, by wbrew interesom Warszawiaków i Katowiczan,
uwzględnić potrzeby Piotrkowa i Częstochowy. Dziś w podobny sposób A2 będzie
służyła nie tylko Poznaniowi i Warszawie, ale i Łodzi - mamy 1:1. Wracając do
kwestii S8 - w dotychczasowej wersji jest ona częścią NAJKRÓTSZEJ trasy łączącej
Warszawę z Wrocławiem, "przy okazji" dającą obu tym miastom połączenie z nadal
chyba drugim co do wielkości miastem w Polsce, czyli Łodzią - czekam na
odpowiednio silne kontrargumenty... "Gierkówka" natomiast od początku swojego
istnienia była drogą do Katowic i niech taką pozostanie, podobnie jak CMK (w
odniesieniu do idei budowy odgałęzienia gdzieś w polu do Wrocławia - tak, tak -
takie pomysły też były - czyż nie podobne do sprawy S8?)...



Temat: [prasa] Najdłuższa droga dla rowerów w Polsce
[prasa] Najdłuższa droga dla rowerów w Polsce
miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,4099495.html
Rowerzyści znów pojadą do Gdańska

Gotowy jest już śląski odcinek najdłuższej drogi dla rowerzystów w Polsce. Ma aż ok. 200 km!

Wiślana Trasa Rowerowa ma swój początek przy źródle Wisły w Beskidzie Śląskim, zakończenie u ujścia rzeki w Morzu Bałtyckim. Odległość między startem i metą wynosi ok. 1,3 tys. km. Jej pokonanie na dwóch kółkach zajmuje z reguły kilkanaście dni.

Pomysł na stworzenie tak długiej trasy dla cyklistów pojawił się kilka lat temu. Już w 2004 roku grupa ok. 200 zapalonych rowerzystów, z dzisiejszą europosłanką Grażyną Staniszewską na czele, pojechała wzdłuż królowej polskich rzek.

- Rozwinięte rowerowo kraje w Europie mają tzw. szlaki narodowe. Na nich się wzorujemy, tworząc WTR - tłumaczyła posłanka.

Trasa prowadzi przez osiem województw. Pionierem w jej tworzeniu jest Śląsk, gdzie droga jest już szczegółowo opracowana - rozpoczyna się w Wiśle, biegnie m.in. przez Ustroń, Skoczów, Ochaby, Zebrzydowice, Milówkę, Bielsko-Białą, Czechowice-Dziedzice, Pszczynę, Goczałkowice-Zdrój aż do Jawiszowic.

- Wytyczyliśmy ok. 200 km tras. WTR musi być dla cyklistów bezpieczna, dlatego wytyczyliśmy ją wzdłuż już istniejących ścieżek bądź dróg mało używanych przez samochody - mówi Wiesław Wojtylak, prezes Beskidzkiego Towarzystwa Cyklistów z Bielska-Białej. Główny szlak łączący wszystkie miejscowości ma niecałe 70 km. - Poszczególne gminy chciały jednak, żeby dodatkowo poprowadzić rowerzystów w atrakcyjne miejsca w swoich regionach - dodaje Wojtylak. Po drodze jest co zwiedzać - obiekty sakralne, dużą liczbę kapliczek, miejsca pamięci narodowej, muzea, galerie, izby regionalne.

Poruszanie się po WTR jest ułatwione, bo jest oznakowana specjalnie zaprojektowanym logo. - Postawiliśmy 700 znaków - mówi Leszek Dadej z BTC. Identyczne tabliczki znajdą się na całej WTR.

Ta trasa rowerowa ma się stać jedną z większych atrakcji turystycznych w Polsce, przyciągającą gości z zagranicy. Będzie można przejechać całą lub krótkie odcinki. Po drodze dostępne będą mapy, foldery z zaznaczonymi punktami informacji turystycznej i napraw, noclegami dla rowerzystów.

W maju wystartuje Rajd Wisły - ze Śląska do Gdańska. - Będziemy promować swój pomysł i szukać organizacji, które chcą się do niego przyłączyć - mówi Wojtylak. W wyprawie weźmie udział ok. 150 osób, w tym cykliści z m. in. Włoch, Niemiec, Słowacji, Węgier, którzy już słyszeli o WTR.

Mapę śląskiego odcinka trasy można znaleźć na stronie www.btcbb.pl.

Źródło: Gazeta Wyborcza - Katowice




Temat: Gdyby oceniac Polakow po tym jak jezdza..
edek40 napisał:

> Taki właśnie standard przypominam sobie co najmniej dwukrotnie na szosie laczac
> ej czeski Mikulov z cywilizowanym Wiedniem.

Nie znam tej trasy dlatego pozwoliłem sobie sprawdzić na mapie.

1. Nie jest to trasa dwupasmowa nie licząc niewielkich odcinków.
a wiec nie jest to przykład "standartu". Fakt dwupasmowa ma znaczenie ponieważ
tu auta z definicji rozwijają większe prędkości, obserwacja skrzyżowania jest
utrudniona a pokusa wyprzedzania i złudne poczucie bezpieczeństwa tego manewru
wyższe.
2. Średnia prędkość podróżna liczona z czasu przejazdu i odległości wg Google ~
55 km/h, a wiec mimo liberalizacji (jak twierdzisz) niższa niż dla gierkówki (wg
tych samych danych ~ 60 km/h) a nie zapominaj że te dane uwzględniają natężenie
ruchu zdecydowanie wyższe dla gierkówki.
3. Standard nie oznacza reguł. W Polsce też nie każde skrzyżowanie jest
ograniczane. Ograniczane są te które są niebezpieczne. Jednym z elementów
bezpieczeństwa jest natężenie ruchu. Dlatego ograniczeń przybywa bo natężenie
ruchu rośnie a na takiej gierkówce to wspaniale widać.

> zostalem grzecznie, acz stanowczo popedzony klaksonem przez (niewatpli
> wie) Polaka jadacego autem na austryjackich numerach.

Przez Chama i to nie ważne skąd, aczkolwiek takie rzeczy się zdarzają w
niektórych miejscach europy i akurat nie potwierdzał bym, że rzadziej niż w
Polsce. (za mało danych)

> O nas lepiej dbaja.
> MOzna wlaczac sie na miedzynarodowa szose bez patrzenia.

No wiec spróbuj.
Demagog z ciebie niezły, bo o brak zrozumienia cie nie posądzam.
Chyba wiesz że aby ktoś ci ustąpił pierwszeństwa nawet taki geniusz kierownicy ,
musi cie dojrzeć, A to wymaga czasu, kiedy jesteś w zasięgu jego wzroku.
Wątpisz, że ten czas może być krótszy od niezbędnego minimum gdy nadjeżdżasz
zbyt szybko a droga jest widoczna na zbyt krótkim odcinku...?
Była już tu mowa o tym gdzie optymistycznie zakładano przyspieszenia do 100 w 10
sek, a i tak wychodziło, że przy ~ 100/h odległość z jakiej włączający się do
ruchu musi cie zobaczyć by nie wymusić, przekracza 200m
I to są fakty niezależne od kierowcy, kraju, drogi ...
PS Skoro wymieniasz Austrię jako przykład takiej "liberalizacji" to wymień do
końca.
Ograniczenie na wielu autostradach w godzinach nocnych do 110/h, ograniczenia w
niektórych miastach do 30/h itd ...
No i poziom mandatów !




Temat: Największe oszustwa malowane przez Drogowców !
Największe oszustwa malowane przez Drogowców !
Proszę o największe bzdury i oszustwa w oznakowaniach polskich dróg w
wykonaniu naszych "niezawodnych" Drogowców.

Ja rozumiem, że można się trochę pomylić, że jest błąd pomiaru, ale bez przesady!

1. Droga 908 - miejscowość Sośnica (a właściwie Woźniki-Sośnica) na trasie z
Częstochowy do Tarnowskich Gór przez Hutki, Piasek...
Od 10 lat, a może dłużej, na tym skrzyżowaniu z drogą 789 (jadąc od
Częstochowy po lewej stronie) stoi znak:
"Tarnowskie Góry 25"
Jak zardzewieje, to Drogowcy pracowicie go odnawiają, wymieniają na nowy, o
tej samej treści.
Sęk w tym, że z tego miejsca do Tarnowskich Gór jest tylko 18-19 km !!!
Według mojego licznika do dworca PKP/PKS w Tarnowskich Górach (zakładam, że
jest to już centrum miasta) jest tylko nieco ponad 18 km! Podobne odległości
można zmierzyć na mapach.
Zakładając, że jest to nawet 19 km, to Drogowcy zawyżają odległość o 6 km
czyli o ponad 30%:
(25-19) / 19 = 6 / 19 = 31,58%

2. Jeszcze lepszy numer. Miejscowość Koziegłowy - zjazd z trasy A1 w drogę 789
w kierunku na w/w Woźniki-Sośnicę. Niedawno postawiona nowiutka tablica, a na
niej m.in. "Tarnowskie Góry 46"
Sęk w tym, że z tego miejsca do dworca PKP/PKS w Tarnowskich Górach jest około
32 km !!!
Drogowcy w Koziegłowach dali czadu! Zawyżyli odległość o 14 km, czyli prawie o
44% !!!
(46-32) / 32 = 14 / 32 = 43,75%

KTO DA WIĘCEJ ???

Pozdrowienia
skeptic

P.S. Nie rozumiem, dlaczego Drogowcy tak bardzo "oddalają" Tarnowskie Góry i
tylko Tarnowskie Góry? Może mają jakiś uraz albo co...?




Temat: weekend majowy na rowerze
Nie czepiam się tylko zwyczajnie nie widzę związku pomiędzy ilośćą wolnych dni,
a rejonem kraju jaki ktoś chce obejrzeć z pozycji rowerowego siodełka. Polska
jest na tyle małym krajem, że dotarcie nawet na drugi koniec to kwestia
najwyzej kilkunastu godzin ( w skrajnych przypadkach ) więc można wybrac sie
tam gdzie kto woli.
A wracając do tematu jeśli chodzi o okolice pomiędzy Krakowem to napiszę kilka
slów od siebie. Po pierwsze to trzeba sie zdecydować czy chcesz smigac w
Polsce czy na Słowacji. Wiem że to kusi i to nęci ale sądzę że lepiej
ograniczyć się do jednego rejonu i zjechac z głównych dróg.
Co moge napisac o terenem pomiedzy Krakowem, a Zakopanem ?
Po pierwsze, chyba oczywista sprawa, że nie ma co pakować sie na Zakopiankę.
Trzeba zjechać z głównej drogi i pokręcić na boczne szlaki. Jeśli wybierzesz
opcję zachodnią ( na zachód od Zakopianki) to będzie okazja zahaczenia o Beskid
Żywiecki Mały i Makowski. Wymienie tu tylko miejsca które będzie można zoabczyć
na trasie lub w jej bloskości. W zasięgu znajdą sie Kalwaria, Wadowice,
Sułkowice, Sucha, Maków,Zawoja, Zubrzyca,Chocholów, warto wjechac na pzreł
Krowiarki. Jesli nie boisz się szutrowych traktów to można myknąć na pzreł.
Klekociny.
Jeśli opcja wschodnia to mamy Nowy Wiśnicz, Limanowa,Szczyrzyc,
Krościenko,Szczawnica,Nidzica, Mszana, Dobczyce,Wiśniowa. Z pzreł. to
Przysłup,Wierzbanowska,Snozka,Knurowska,. Wszystkie te miesjca znajduja się max
w odległosći 20-30 km od Zakopianki i moge leżeć na szlaku do Zakopanego.
Oczywiście najlepiej będzie usiąść nad mapą i wybrać sobie odpowiednią trasę.

A jeśli chodzi o propozycje to ja dodam od siebie Pogórze Przemyskie.
Fantastyczny rejon naszego kraju. Cicho,pusto, spokojnie, jak ktoś lubi to i
zabytki się znajdą. Wsoaniała przyroda, pofałdowany terenm ciche wioski
zagubione wśrod pagórków no i słynny na calą polskę ;)) podjazd do Kalwarii
Pacławskiej. Generalnie ostatnio zauwazyłem u siebie jakąś fascynację terenami
pogórskimi w naszym kraju. Jestem fascynatem Pogorze Ciężkowickiego i
Dynowskiego.
Oto link do wyparwy po Pogórzu Przemyskim
www.furman.vel.pl/readarticle.php?article_id=4
Galeria
www.furman.vel.pl/photogallery.php?album=3
Polecam również Beskid Niskia ale juz nie będę wiecej pisal bo długawy ten post
się robi :))




Temat: Jak to robią inni - plany europejskich miast
Proszę bardzo:
aktualnie pod centrum Lyon budowany jest tunel, by połączyć dwie autostrady dochodzące do miasta z północy i południa.
Obecnie trwa intensywne zaautostradowienie i zaobwodniczenie Berlina.
Budowana jest wielka obwodnica Paryża idaca 20 km od wiezy Eiffla (małą obwodnicę 6-7 km od wieży Paryż już ma i raczej nie zamierza jej zamykać).
Obecnie w Pradze budowany jest system tras szybkiego ruchy w tym tunel pod Hradczanami.
Poza tym wszystkie miasta zaprezentowane na mapach ani myślą by likwidować jakąkolwiek autostradę wcinająca się w miasto. Gdyby trasy takie w mieście powodowały taką degregolade, jak wy twierdzicie, to chyba Tamci dązyliby do zamknięcia autostrad? co nie?
Na autostradach też tam zdarzają się korki. Ale to ich tylko deprymuje do budowy kolejnych.
Wy nieco źle rozumujecie. Korki nie tworzą się dlatego, że jest autostrada. Korki tworzą się, bo za dużo jest samochodów (lub za mało autostrad). Wyobrażasz sobie jakie byłyby w cywilizowanych krajach korki, gdyby nie było autostrad?
Mam znajomych, ktorzy mieszkają 70 km od Amsterdamu, a prqacują właśnie w tym mieście. Codzienny dojazd do pracy zajmuje im mniej czasu, niż mnie przejechanie do pracy 8 km w Warszawie. To mówi wszystko.
W UE organizacje ekologiczne istnieją o kilkadziesiąt lat dłużej, niz w Polsce.
I oni nauczyli się już, że ekologicznie to wcale nie oznacza - nie budować nic.
Ekologicznie to budować tak, by jak najmniej szkodzić.

Wiem, że na wschód od Warszawy jest Park Krajibrazowy. Przecina go już dwupasmowa trasa wylotowa na Siedlce, Terespol. Może ją zamknąć?
Poza tym,jak tak martwicie się o MPK, to czemu nie mówicie, że w przypadku poprowadzenia A2 w okolicach Góry Kalwarii, autostrada też przetnie park i to na długości 16 km. Ile drzew trzeba będzie wyciąc? Tylko nie pisz, że poprowadzi się A2 po planie 50-tki, bo to nieprawda. A2 planowana jest przez MPK jako osobna trasa. W tamtych okolicach znajdują się mokradla w Całowaniem - unikalne tereny lęgowe wielu gatunków ptaków. Nie przeszkadza Wam, że A2 w tym rejonie całkowicie zniszczy te mokradła?
Zapraszam do wątku: " Chrońmy mokradła w Całowaniem". Czas może odnieśc się do tego?

Co do odległosci lotnisk od centrów miast - prosze wziąc miarkę i zmierzyć.
Niemal wszędzie lotnisko znajduje się 10-15 km od centrum (Warszawskie Okęcie około 10 km).




Temat: no co z tym forum
Oj, wychodzi kompleks "Kraków-Warszawa". Po pierwsze: jechałem gierkówką, czyli oznakowanie powinno być na Wrocław, Katowice -i jest wielkie gówno, a nie oznakowanie.
Po drugie: śmiejecie sie obaj, a sami jeździcie na pamięc i pewnie nawet nie patrzycie na znaki. Gdybyście kiedyś zwrócili uwagę na to co pokazują znaki, posypalbyście głowy popiołem. W Krakowie też jest parę bezsensownych tras tranzytowych, ale od czasu obwodnicy większość się unormowała i przejazd jest prosty i dobrze oznakowany.
A na koniec opis tej wspaniale oznakowanej trasy:
- jechałem Górczewską w stronę centrum, skręciłem w Al. Prymasa 1000-lecia. To skrzyżowanie oznakowane prefekcyjnie, znaki dobrze widoczne, odpowiednia odległość od skrzyżowania
- na Al. Prymasa znak informuje, że skręt na Kraków jest w prawo. Wszystko cacy, tyle że ...nie ma skrzyżowania. skręt jest, ale do stacji Shella. Dopiero 500m dalej, za wiaduktami kolejowymi, jest rondo Powstańców Syberyjskich - i tam żadnego znaku nie ma - bo i po co? Niech se mapy kupią
- no więc skręcam w prawo na al.Jerozolimskie (nie wiem po co, bo lepiej by było jechać Bitwy Warszawskiej i bezpośrednio w Krakowską) i jadę sobie dalej, wypatrując znaku na Kraków, Katowice, Wrocław
- skrzyżowanie z Łopuszańską: nie dość, że znak z nazwą ulic sprytnie ukryty żeby go nie można było znaleźć, to jeszcze oczywiście żadnego znaku informacyjnego nie ma. Gdybym nie wiedział, że mam skręcić w lewo, pojechałbym do Wobiego :)
- oczywiście z Łopuszańskiej już był znak kierujący w prawo.

Sorry, bo się trochę wkurzyłem, ale nie każdy lubi jeździć głównymi ulicami najwiekszego w Polsce miasta z mapą na kierownicy. Wiem, że "nie masz cwaniaka nad warszawiaka", ale codziennie bywają u was dziesiątki tysięcy gości i nie każdy zna miasto na tyle, żeby poruszać sie bez używania mapy ani drogowskazów.




Temat: wyjście na Rysy
Hej Biorąc pod uwagę twoje doświadczenie to tak:
1. Nie idź sama, z kimś bardziej doświadczonym, lub przynajmniej na podobnym do
Ciebie poziomie zawsze będzie raźniej.
2. Weź odpowiedni ekwipunek (w lipcu, czy sierpniu dobre buty, rękawiczki na
łańcuchy, jakaś czapka i kurtka przeciwdeszczowa powinny w zupełności
wystarczyć).
3. Dużo picia, jedzenie i jakaś czekolada.
4. Z dwa dni wcześniej pochodź sobie po łatwiejszych wyższych szczytach, celem
aklimatyzacji.
5. Nocleg w Morskim Oku nie jest niezbędny, choć biorąc pod uwagę odległość w
pionie i w poziomie znacznie skraca czas i trasa (czytaj: trasa i ludzie) mniej
męczy.
6. ... i przede wszystkim pamiętaj, że zawsze lepiej się wycofać niż popełnić
jakiś błąd na szlaku, jak nie w tym roku to może w przyszłym!!!

Ja byłem na Rysach tylko raz, lipiec 2004r. wchodziłem z 15 letnim bratem,
który miał świetną kondycję, ale brak doświadczenia w takich górach (wcześniej
tylko Czerwone Wierchy od Kościeliskiej, Giewont), ja sam byłem jeszcze na
Świnicy, poza tym Karkonosze, Beskidy. Z Palenicy Białczańskiej wychodziliśmy
dopiero przed 9. W 1 h 12 min byliśmy nad Morskim Okiem (wg. mapy 2,5h więc
właściwie biegliśmy:)) Od Czarnego Stawu jednak czasu już nie dało się skrócić
ze względu na ilość turystów na szlaku. Pogoda do mniej więcej 3/4 góry ładna
(często słońce, gorąco) jednak potem już mgła (chmury), a na szczycie zaczął
kropić deszcz i wszystko "mówiło" że będzie nieźle padać (14 godzina). Z racji
dużo większej trudności trasy w deszczu i ilości ludzi postanowiliśmy zejść na
Słowacką stronę, obiadek w chacie pod Rysami, autobusem do Zakopanego ( na
miejscu ok. 21). Dzięki temu zobaczyliśmy dużo więcej niż planowaliśmy, cały
dzień w słońcu w przeciwieństwie do polskiej strony. Weszliśmy na szczyt,
bezpiecznie wróciliśmy mimo nagłego pogorszenia pogody i piękne wspomnienia. Do
zobaczenia na szlaku.



Temat: Grzech zaniechania
Sam sobie zajrzyj. Jest mapka w gazecie.
A zanim zaczniesz kogos pouczać, może przeczytaj jego post...

> z berlina jest juz blizej do rostoku i hamburga niz do szczecina

1. Pisałem o trasie Praga-Szczecin vs Praga Rostock. Do Rostocku trzeba Berlin
objechać obwodnicą, a do Szczecina jest bliżej. Różnica jest większa niż by
wynikało z odległości od centrum Berlina do tych miast
2. Wg www.Viamichelin.com:
Berlin-Szczecin 142 km
Berlin-Rostock 222 km
do Hamburga jeszcze dalej, ale może sam dasz radę sprawdzić...;-)

> oczywiscie tak jak 90% polakow myslisz sobie pewnie ze szczecin lezy nad
> morzem...zajrzyj do mapy a sam zobaczysz ze jest jeszcze 100km do
swinoujscia,

Oczywiście sądzisz według siebie...

> a sprobuj dzis dojechac tirem ze szczecina do swinoujscia...polecam letni
> weekend. Korek na maxa...no i za goleniowem robi sie 1 pasmowa droga przez
> wioski. To tam zginal Komar.

Nie mieszaj do tego nieboszczyków - Komar zabił się na własne życzenie, bo
jechał jak zwykle czyli jak wariat, ale to chyba jest OT nieprawdaż?

TIRem w weekend? A po co?

Droga kiepska jakich wiele w Polsce.
Ale co do tego maja Czesi i Niemcy?

Reszta też nie na temat więc nie cytuję.
To co napisałeś ma się NIJAK do faktu budowy drogi przez worek żytawski i
dyskusji czy ona pogorszy dojazd do polskich portów z południa Europy. IMHO
polepszy.
To, że do Świnoujścia jest kiepski dojazd to wyłącznie NASZA wina.
Oczywiście łatwo jest powiedzieć, że ONI są głupi, tylko dlaczego inni ONI też
nic nie zdziałali?
Potrzeby budowy dobrych dróg są w całej Polsce.
Na stronie GDDKiA (www.gddkia.gov.pl) możesz znaleźć wyniki pomiarów hałasu,
który jest miernikiem (jednym z...) obciążenia drogi ruchem. Jakoś im wyszło,
że gdzie indziej ruch jest większy, czyli w warunkach krótkiej kołdry to gdzie
indziej należy inwestować w pierwszej kolejności.




Temat: Ktoś ukradł 4km autostrady A2?
Ktoś ukradł 4km autostrady A2?
(28 lipca 2006) - Oddanie do ruchu 103 km nowo wybudowanej autostrady A-2
Konin-Stryków ogłosił p.o. generalny dyrektor dróg krajowych i autostrad
Zbigniew Kotlarek 26 lipca na węźle koło Dąbia. - Tu jest 100 km, a przed nami
tysiące kilometrów autostrad i dróg ekspresowych do zbudowania - podchwycił
otwierający arterię premier Jarosław Kaczyński. Dzień po uroczystości
przejechaliśmy trasę od węzła Stryków koło Łodzi do węzła Modła koło Konina.
Okazało się, że autostrada ma 99 km! Tylko tyle pokazał licznik w fabrycznie
nowym samochodzie wyprodukowanym przez potentata europejskiej motoryzacji.
Gdzie są brakujące 4 km?

Długość nowo wybudowanej magistrali samochodowej zaczęliśmy liczyć na węźle w
Strykowie w miejscu, gdzie łącznica wjazdowa styka się z północną jezdnią
autostrady. Pomiar zakończyliśmy przejeżdżając pod wiaduktem węzła Modła w
ciągu drogi krajowej nr 25, który jest w zarządzie Autostrady Wielkopolskiej,
czyli już poza obszarem działania budowniczych pracujących na zlecenie GDDKiA.
Licznik samochodu pokazał nam 99,0 km. Natychmiast zsumowaliśmy długość
odcinka czynnego z długością autostradowej końcówki na węźle Stryków, na którą
kierowcy nie mają wjazdu, ponieważ autostrada urywa się na niej w polu.
Odcinek ten ma długość 600 m i od reszty trasy różni się tylko brakiem linii
segregacyjnych na nawierzchni. Razem 99,6 km, czyli nadal mniej niż powinno
być. Jak to możliwe? Przecież przez dwa lata, które akurat dziś mijają od
podpisania kontraktów na budowę autostrady Konin-Stryków, na naszej liście
budowanych dróg samochodowych prezentowaliśmy pięć odcinków A-2 o łącznej
długości 103,5 km. Te dane wzięliśmy z projektów. Sprawę zamierzamy zbadać
dlatego, że: ● 4 km zaginionej autostrady to ponad 16 mln euro straty dla
państwa (całość kosztowała przeszło 430 mln euro), ● od tego zależy los
specjalnej mapy autostrad, którą "Nowe Drogi" przygotowują z okazji 30-lecia
budowy autostrad w Polsce. Znajomość odległości pomiędzy najważniejszymi
punktami naszych autostrad jest przecież kluczowa.

www.nowedrogi.pl/index.php?option=content&task=view&id=224&Itemid=111
Rany boskie! W IV RP skandal goni skandal!



Temat: Protesty w sprawie lotniska w Świdniku
o forum, o lotnisku
po przeczytaniu postow na takim forum, zastanawiam sie nad forma intelektualna
narodu. rzeczowych argumentow uzywa srednio 10% piszacych, potem dlugo nic...
nie wspominajac juz o odnoszeniu sie do faktow.
wstydzilbym sie pod takimi postami podpisac nawet jako anonim.
faktem najczesciej ignorowanym w tej dyskusji jest to, ze lotnisko w swidniku ma
i bedzie mialo status lotniska lokalnego (klasa III, a scislej to
fabrycznego/rekreacyjnego), gdyz nie byloby w stanie obslugiwac lotow
miedzynarodowych ze wzgledu na maksymalna dlugosc pasa (nawet przy zajeciu
ogrodow dzialkowych, ponizej 1200 metrow) nie pozwalajaca przyjmowac samolotow
obslugujacych trasy miedzynarodowe.
orientacja pasa startowego z korytazami powietrznymi nad terenem zabudowanym nie
spelnia standardow nawet dla lotniska regionalnego (klasa II).
Susel perelkowany zostal uznany przez Komisje Europejska za gatunek
priorytetowy, za ktorego ochrone, na mocy dyrektywy siedliskowej, odpowiada Unia
Europejska. miejsca wystepowania tego gatunku zgloszone zostaly przez polski
rzad do Europejskiej Sieci Ekologicznej Natura 2000. swidnicka kolonia, w ktorej
zyje niemal 3/4 wszystkich suslow z terenu Unii, stanowi obecnie Projektowany
Obszar o Znaczeniu Wspolnotowym (oznaczony kodem PLH060021). tlumaczac na wasze:
jak ktos ruszy, to sie nie wyplacimy w XXI wieku, nie mowiac o konsekwencjach
innego typu.
Odleglosc z centrum Lublina do projektowanej lokalizacji lotniska w
Niedzwiadzie, jest przecietna dla tego typu inwestycji. Mniejsze odleglosci
spotykamy np. w Holandii (schipol jest oddalony od centrum Amsterdamu okolo 20
km, wylacznie z braku miejsca przy czym Amsterdam jest znacznie mniejszym
miastem od, np. Warszawy :))
gdy spojzymy na aktualna mape lublina i okolic, lotnisko w swidniku juz teraz
jest w miescie, a co bedzie za 50 lat?
ja sprawdzilem, a wy?



Temat: W środę strajk na kolei
gdanskaa:
> Ależ cenna uwaga w dyskusji na temat dróg kolejowych i dotacji do transportu w
> Polsce.

Ponieważ z wyliczenia prędkości samochodu wyciągnąłeś wniosek na temat
likwidacji kolei, więc moja uwaga JEST na temat. Gdybyś tego nie zrobił, to
istotnie nie byłaby.

gdanskaa:
> Dziękuję Ci, o Miszczu.

Ależ drobiazg, hłopaczku.

gdanskaa:
> A teraz do rzeczy - odległość drogowa z Gdańska do Warszawy wynosi 330 km

Wg mojej mapy 334.

gdanskaa:
> co oznacza, że międzu granizami mias jest ok. 310-320 km. A 320km/3,5h daje
> prędkośc podróżną ok. 91 km/h.

Porównywałeś się z pociągiem, więc WTEDY miałeś na myśli od centrum do centrum a
TERAZ ściemniasz, że między granicami miast. A wyjazd z Gdanska i wjazd do
Warszawy to w sumie nie 10km a przynajmniej 30.

gdanskaa:
> Ponieważ jednak są w międzyczasie tereny zabudowane (ok. 5-10 % trasy) które
> pokonuję z prędkością 60-70 km/h

Tych fragmentów z ograniczeniem prędkości jest więcej niż 30 km. Sam wyjazd z
Gdańska i wjazd do Warszawy dają w sumie więcej. Powiedzmy, że jest tego 60km.
Więc na pozostałe 270 km pozostaje Ci 2.5h. 270km / 2.5h = 108 km/h.

Żeby na całej trasie osiągnąć prędkość średnią 108km/h, musisz czasem jechać O
WIELE prędzej. Policja jednak miałaby co robić.

gdanskaa:
> Ty zawsze ściśle trzymasz się przepisów, na drodze i w życiu, prawda ?

Broń Boże, wypluj tą myśl. Ale nie proponuję rozwiązań społeczno-gospodarczych,
których funkcjonowanie zależy dramatycznie od tego, żeby wszyscy łamali prawo i
narażali bezpieczeństwo współobywateli. I które załamią się haniebnie, jeśli
oni jednak zastosują się do przepisów i zdrowego rozsądku.

gdanskaa:
> Gdybyś żył 20 lat temu zapisałbyś się do ORMO, prawda ?

Stale masz trudności z rachunkami, prawda? 2003 - 20 = 1983. Nieprawda, nie
zapisałbym się do ORMO, bo w 1983 ORMO już nie było. Komuniści dysponowali
wtedy innymi parszywościami.

- Stefan



Temat: Pierwszy dzień procesu Demjaniuka
> Nie kładm,musiałbyś mieć odrzutowy samochód bo z Paryża jedynie do
> Berlina jest około 1 000 km - do Frankfurtu będzie jakieś 1100 ~
> 1200 może więcej

Nie wiem ile jest z Paryża do Berlina, ale wiem, że z Berlina do
granicy jest poniżej 100 KM, więc (opierając się na Twoich danych)
nie może być ich więcej jak 1100 KM


> nie da się takiej odległości przejechać w 8 godzin
> (chyba ze złamiesz wszystkie przepisy obowiązujące w
> cywilizowanych krajach).

Jeśli zrobi się tylko dwa krótkie postoje i jedzie się w nocy to
jest to do osiągnięcia, uwierz bo tą trasę pokonuję przeciętnie trzy
razy do roku


> A od Frankfurtu do Warszawy trzeba jechać autostrada a4 i później
> trasa Katowice Warszawa - można się obrobić w 6 godzin to jedyne
> 500 km zważywszy na Twoja prędkość kosmiczna europejska da
> rade :).

przepraszam czym???? Ty chyba naprawdę nie wiesz o czym piszesz.
Autostrada to się kończy po przekroczeniu Odry. Dalej to masz 3 km
dwupasmówki a następnie 112 zwykłej polskiej drogi do Nowego
Tomyśla, przez wszystkie okoliczne wiochy, gdzie radarów jest więcej
niż włosów na głowie, a TIR-ów tyle co przydrożnych drzew. Więc jak
ktoś jeździ tą drogą, to wie, że czasem nawet nie ma co marzyć o tym
aby jechać szybciej niż ciężarówka przed nim. Dalej masz rondo w
Nowym Tomyślu, gdzie teraz trwa remont, bo rozbudowują autostradę.
Tam spędziłem - w korku do ronda - 2 godziny. Po dostaniu się na
autostradę z przykrością stwierdzasz, że ta droga, która na mapie
jest autostradą i za którą płaci się bajońskie sumy, jest kompletnie
rozkopana do Poznania. Następnie mamy 200 km dobrej i szybkiej jazdy
do Strykowa. Za Strykowem masz dramat. Dziurawy dukt do Brzezin,
gdzie jedziesz slalomem 30-40 km na godzinę, a następnie z Brzezin
do Rawy masz 30 km odcinek, który jeśli zycie ci miłe i akurat nie
jedzie pociąg i nie ma gigantycznego korka do przejazdu kolejowego,
pokonujesz w 45 minut do godziny. No a z Rawy do Janek i dalej do
Warszawy - w zależności od natężenia ruchu - godzina do dwóch.

konkludując:
Frankfur - rondo pod Nowym Tomyślem: 2 godziny.
Zjazd na autostradę: 2 godziny
Nowy Tomyśl - Poznań 1 godzina
Dłuższy postój: 1 godzina
Poznań - Stryków 1 godzina i 15 minut
Stryków - Brzeziny: 30 minut
Brzeziny - Rawa: 30 minut
Rawa - Warszawa: 45 minut.

Teraz wszystko policz i odejmij postój.


> Chyba że jeździsz TIR'em, to musisz bardziej uważać na drodze i
> mniej fantazjować

NIe tylko TIR-y jeżdżą po drogach



Temat: Łodzianie nie chcą TIR-ów pod oknami
gothmucha napisał:

> Tylko trochę Ci umyka, że nie rozmawiamy o ulicy (zwykłej ulicy),
> ale o zjeździe z autostrady do miasta

Nie o zjeździe z autostrady tylko jednym z 6 zjazdów z obwodnicy
autostradowej i to akurat z punktu widzenie A1 nie najważniejszym.

> - a to oznacza duży ruch 24h pod oknami domów.

Duży ruch to jest już teraz przez Rynek w Nowosolnej bo główny ruch
na tej trasie to wylot na wschód z Wawą włącznie.
Ciągle uważam że wybudowanie obwodnicy południowej to dla Nowosolnej
korzyść, niezależnie od faktu że być może pojedynczym domom zagraża.
Nikt tak naprawdę _dokładnych_ planów nie pokazał więc głownie
słyszymy krzyki przeciwników którzy tez nic nie mają na poparcie
swoich tez o kilkudziesięciu domach do wyburzenia.
Łatwo było im postawić zarzut że plany drogowców są na starych
mapach i nie widać na nich nowych budynków, ale czy sami
przedstawili coś innego? Podali konkretnie których działek problem
dotyczy żeby ktoś z zewnątrz też miał szansę ocenić?

> I przepraszam za słowo "blokowisko" - użyję politycznie
> poprawnego "skupisko domów wielorodzinnych sąsiadujących
> z budownictwem jednorodzinnym" - lepiej? Tylko co to
> zmienia....

Ja przeprosin nie wymagam, mnie bona nie wychowała zdala od
podwórka...;-)

W pierwszej chwili myślałem że blokowiskiem nazwałeś te domki
jednorodzinne, ale ty widzę na powaznie...
Więc może przejdźmy do konkretów - dlaczego "blokowiskiem" nazywasz
JEDEN budynek 4-kondygnacyjny przy ul. Marynarki Polskiej 33?
Dlatego że jest złamany w kształcie litery C?
I dlaczego w ogóle go przywołujesz kiedy ulica będzie przechodziła w
odległości ponad 400m od niego?

Po Mileszkach to już z twojej strony druga powazna manipulacja.



Temat: Łącznik na terenie Bemowa i inne sprawy
tomekbemowo napisał:

> Optymizm wygasł u mnie z kolejnymi wystąpieniami i odsłanianiu całej prawdy o
> drodze S7 wariant 2.

To zupełnie odwrotnie, niż u mnie.
Na początku byłem zwolenikiem wariantu 4. Teraz twierdzę z całą mocą, że nie ma innego wyjścia, jak wariant 2. Przy czym, by było jasne, zaznaczam - nikt nie chce wam wtrynić tej trasy w bloki tylko dlatego, by wam zrobić na złość. Sprawy wyglądają tak, że jakąs trasę trzeba zbudować. BPRW zaproponowało 4 warianty i obiektywnie patrząc wariant 2 jest najlepszy.
Nie stoi to jednak w sprzeczności z tym, by Bemowo zapropponowało inne rozwiązanie. Powiedzmy wariant 5.
Ja twierdzę,ze z zaprezentowanych rozwiązań wariant 2 jest najlepszy i stanowisko to uzasadniłem w osobnym wątku.

> Odnośnie odległości polecam mapkę na stronie dzielnicy bemowo.
> www.bemowo.waw.pl/aktualnosci/trasa/bemowo_big.jpg - jeden z budynków 10
> piętrowy stoi wręcz na drodze S7 skala podana na dole mapy.

Patrzę, patrzę i nie widzę.
Z informacji podanych na spotkaniach z GDDKiA było mówione, że w tym wariancie nie ma żadnych kolizji z istniejącymi budynkami. Z mapy też nie wynika, by jakiś budynek stał "na trasie".
Wiem natomiast, że trasa przebiega blisko budynków. Dlatego SISKOM optuje za tunelem w tym miejscu.

> Na spotkaniu w dniu 10.02.2004 o tunelu dla S-8 mówili tylko mieszkańcy, zaś
> 14.02 to będzie dopiero w poniedziałek.

Wybieram się też na to spotkanie.

> S7 przez bemowo przejmie cały ruch tranzytowy z kierunku Krakowa, Katowic, i
> Poznania (jeśli ktoś zdecyduje się dojechać aż do Warszawy).

Dla tranzytu Kraków, Katowice - Gdańsk budowana będzie A1. Dla tranzytu okołowarszawskiego modernizowane są trasy w odległosci 40 km od Warszawy. Dąbrowski na ostatnim spotkaniu określił je jako drogi głowne ruchu przyspieszonego. Trasy buduje się takich klas, jaki ruch mają przenosić. Akurat ruch na 50-rtce jest taki (i przewidywany jest taki na najbliższe lata), że wystarczy trasa głowna ruchu przyspieszonego. Budowanie autrad daleko poza Warszawą dla nateżenie 10 tys. pojazdów na dobę (wszystkich pojazdów) jest ekonomicznie nieuzasadnione. 10 tys. pojazdów, to średni ruch miedzy Wąchockiem, a Starachowicami.
Gros pojazdów jedzie właśnie do Warszawy i to w Warszawie potrzebne są trasy, a nie w Górze Kalwarii.

>Rozumiem, że przez
> lata narażone były przez to inne dzielnice Warszawy, ale jeśli robimy coś na
> nowo nie powtarzajmy starych błędów. Zróbmy obwodnicę z prawdziwego zdarzenia,
> nie przez warszawskie osiedla. Póki jeszcze można.....

Ja przy takim stwierdzeniu pytam się zawsze o wskazanie lokalizacji dla obwodnicy. Istniejące obwodnice okolowarszawskie przecież są i są aktualnie modernizowane. Najlepiej byłoby nowe obwodnice w Warszawie zbudowac tak, by szły tuż na granicami miasta. Niestety, Warszawa rozłozyła się i rozrosła między Puszczę Kampinoską, Lasek Kabacki, Mazowiecki Park Krajobrazowy. W granicach Warszawy jest też rezerwat Wyspy Zawadowskie.
Poprowadzenie nowych obwodnic poza granicami, ale tak, by służyły też warszawiakom spowodowałoby, że trasy trzeba by budowac przez rezerwaty przyrody.
Można. Czemu nie. Jeśli zmieni się prawo lub wpierw jakimś dekretem zlikwiduje rezerwaty.
Tyle że zaraz powstanie problem z UE. Polski, ani Warszawy nie stać na budowanie takich tras, bez wsparcia z UE.
Można nic nie budować. To za 10 lat utoniemy w korkach i spalinach.
Inwestycje drogowe w Warszawie i tak są mocno spóźnione.

Jeśli wiec masz pomysł na takie poprowadzenie obwodnic, by nie przechodziły przez miasto, ale służyły warszawiakom i nie przechodziły przez rezerwaty przyrosy, to będę zobowiązany, gdy wskażesz lokalizacje.

Ja już ci powiem, ze wielu drogowców i planistów myślało nad tym wiele czasu.
I nie znaleźli innych lokalizacji.
Jeśli wiec ty znajdziesz, to masz u mnie piwo.




Temat: Ocena wariantów S-7
Na początku byłem zwolenikiem wariantu 4. Teraz twierdzę z całą mocą, że nie ma innego wyjścia, jak wariant 2. Przy czym, by było jasne, zaznaczam - nikt nie chce wam wtrynić tej trasy w bloki tylko dlatego, by wam zrobić na złość. Sprawy wyglądają tak, że jakąs trasę trzeba zbudować. BPRW zaproponowało 4 warianty i obiektywnie patrząc wariant 2 jest najlepszy.
Nie stoi to jednak w sprzeczności z tym, by Bemowo zapropponowało inne rozwiązanie. Powiedzmy wariant 5.
Ja twierdzę,ze z zaprezentowanych rozwiązań wariant 2 jest najlepszy i stanowisko to uzasadniłem.

Z informacji podanych na spotkaniach z GDDKiA było mówione, że w tym wariancie nie ma żadnych kolizji z istniejącymi budynkami. Z mapy też nie wynika, by jakiś budynek stał "na trasie".
Wiem natomiast, że trasa przebiega blisko budynków. Dlatego SISKOM optuje za tunelem w tym miejscu.

Dla tranzytu Kraków, Katowice - Gdańsk budowana będzie A1. Dla tranzytu okołowarszawskiego modernizowane są trasy w odległosci 40 km od Warszawy. Dąbrowski na ostatnim spotkaniu określił je jako drogi głowne ruchu przyspieszonego. Trasy buduje się takich klas, jaki ruch mają przenosić. Akurat ruch na 50-rtce jest taki (i przewidywany jest taki na najbliższe lata), że wystarczy trasa głowna ruchu przyspieszonego. Budowanie autrad daleko poza Warszawą dla nateżenie 10 tys. pojazdów na dobę (wszystkich pojazdów) jest ekonomicznie nieuzasadnione. 10 tys. pojazdów, to średni ruch miedzy Wąchockiem, a Starachowicami.
Gros pojazdów jedzie właśnie do Warszawy i to w Warszawie potrzebne są trasy, a nie w Górze Kalwarii.

Ty piszesz o tranzycie rzędu 15%. Możesz podać źródło tej informacji?

Ja pytam się zawsze o wskazanie lokalizacji dla obwodnicy. Istniejące obwodnice okolowarszawskie przecież są i są aktualnie modernizowane. Najlepiej byłoby nowe obwodnice w Warszawie zbudowac tak, by szły tuż na granicami miasta. Niestety, Warszawa rozłozyła się i rozrosła między Puszczę Kampinoską, Lasek Kabacki, Mazowiecki Park Krajobrazowy. W granicach Warszawy jest też rezerwat Wyspy Zawadowskie.
Poprowadzenie nowych obwodnic poza granicami, ale tak, by służyły też warszawiakom spowodowałoby, że trasy trzeba by budowac przez rezerwaty przyrody.
Można. Czemu nie. Jeśli zmieni się prawo lub wpierw jakimś dekretem zlikwiduje rezerwaty.
Tyle że zaraz powstanie problem z UE. Polski, ani Warszawy nie stać na budowanie takich tras, bez wsparcia z UE.
Można nic nie budować. To za 10 lat utoniemy w korkach i spalinach.
Inwestycje drogowe w Warszawie i tak są mocno spóźnione.

Jeśli wiec masz pomysł na takie poprowadzenie obwodnic, by nie przechodziły przez miasto, ale służyły warszawiakom i nie przechodziły przez rezerwaty przyrosy, to będę zobowiązany, gdy wskażesz lokalizacje.

Ja już ci powiem, ze wielu drogowców i planistów myślało nad tym wiele czasu.
I nie znaleźli innych lokalizacji.
Jeśli wiec ty znajdziesz, to masz u mnie piwo.




Temat: Nordkap z dziecmi
Ja tak zrobilam - kupilam bilety na prom do Helsinek na 3 godziny przed odplynieciem. On stosunkowo krotko plynie. Na prom z Gdanska do Nynashamn polecalabym zrobic rezerwacje, zwlaszcza jesli chcecie wziasc kabine. Ja przynajmniej zwykle rezerwuje. To dobry prom, mozna sie wyspac, wziasc prysznic, cos zjesc i wypoczetemu wsiasc do auta w poludnie i ruszac dalej na polnoc. Jak juz napisali wszyscy inni - odleglosci jakie masz do pokonania, w dwa tygodnie sprawia ze spedzicie ten czas w aucie z wywieszonym jezykiem. Ale jesli rzecyzwiscie chesz to zrobic, to ja polecam jednak jazde przez Finlandie, ewentualnie Szwecje, ale nie Norwegie. CHodzi tu o stan drog, ich pustosc, limity predkosci i radary na drogach. Mieszkam w Szwecji i od Uppsali na polnoc jest tylko chwila autostrady do Gävle. Potem juz jednopasmowka z radarami. Droga coprawda dobra ale wiecej niz 100 nie pojedziesz chyba ze Cie stac na mandaty. My odleglosc z Uppsali do LOfotow jadac przez Szwecje wzdluz wybrzeza, a potem skrecajac na Bodo zrobilismy w 3 dni, zeby miec z tego jakas przyjemnosc, zatrzymac sie czasem nad jeziorem, pooddychac swiezym powietrzem albo zwyczajnie miec czas obstrykac wszystkie przechodzace renifery.
Jak robilam dawno temu trase z Polski na Nordcap to jechalismy przez Litwe, Lotwe i Estonie, potem smigiem przez puste i bardzo dobre drogi Finlandii (predkosci raczej zawrotne bo drogi puste, zero zakretow) a potem na Nordcap i Lofoty, gdzie i drogi gorsze i predkosci duzo mniejsze. Ze 150 w Finlandii do 50 w Norwegii (km/h).
Jest jeszcze jedno wyjscie z sytuacji jak sie ma tak malo czasu - samolot norwegian do Bodo, wynajecie samochodu tam, objazd Lofotow, jazda na Nordcap i potem znowu w samolot do domu. Czasowo wyjdzie lepiej, bo i tak ani Finlandii ani Szwecji (zaleznie przez co chcesz w koncu jechac) nie zobaczysz wiecej niz z okna samochodu (bo nie bedzie na to czasu). Cenowo, moze wyjsc podobnie to norwegian jest tani, ma lotniska w wielu miastach na polnocy Norwegii, a jak sie nastawisz na domki to i tak co za roznica czy masz wlasne auto i targasz w nim nieuzywany namiot, czy lecisz samolotem i wypozyczasz auto i bierzesz domki.
Domkow wszedzie jest duzo, ale warto to wczesniej sprawdzic zwlaszcza na polnocy, nie jest tak ze kazdy kemping je ma, ale jak juz ma to nie powinno byc problemu z miejscem, bo jedziesz po sezonie. Znizki to raczej male szanse. A co do aspiryny - sa inne srodki na obnizanie goraczki... ale to juz chyba powinienes wiedziec skoro sie obracasz wokol akademii medycznej...
Warto wziasc karty zdrowia (te europejskie) bo kazda wizyta u lekarza tutaj to dla kogos bez karty (nawet jak ja masz ale zostala w Polsce) to wydatek wielu tysiecy koron (to nie zarty!!). Z ta karta placisz tyle co tutejsi, czyli np w Szwecji jakies 100-200 koron za wizyte.

Jeszcze tylko wroce do Twoich wahan - Szwecja czy Finlandia czy Norwegia. Szwecja jest nudna, przynajmniej na poludniu. Plaska i malo urokliwa. Wszedzie lasy, nic wiecej z drogi nie widac. Jest oczywiscie ladna i jak sie ma czas to warto ja zwiedzic, ale w porownaniu do Norwgii to wymieka w przedbiegach. Finlandia jest urokliwa, ale ciagle taka sama - plaska, przestrzenna i pelno jezior. Ladnie jak sie ma czas, zeby posiedziec i pokontemplowac nad jeziorem, pomieszkac w domku, polowic ryby. Tez warto tu spedzic jedne wakacje, ale jak sie wybieracie poraz peirwszy do Skandynawii to naprawde WARTO zaoszczedzic kazdy mozliwy kilometr i kazda mozliwa chwile i zamiast jezdzic przez Szwecje czy Finlandie, spedzic maksymalnie duzo czasu w Norwegii gdzie krajobraz zmienia sie co 50 km i powala na kolana. NIE WARTO tracic tygodnia (a tyle musialbys spedzic w te i wewte jadac przez Szwecje czy Finlandie) tylko i wylacznie na lykaniu kilometrow tylko poto, zeby na koniec dojechac na Nordcap, zrobic fotke, dojechac do poczatku Lofotow, strzelic fotke, popatrzec na zegarek i wracac bo czas ucieka. Masz pare alternatyw jak zaoszczedzic czas spedzony na przejazdach i warto je rozwazyc. Grunt zeby nie oczekiwac za wiele po poludniowej Szwecji czy Finlandii jesli juz chcesz przez nie jechac, ani nie zakladac ze lykniecie cala Norwegie wzdluz i wszerz (jesli jednak nia chcecie jechac na polnoc), bo w Norwegii drogi sa krete, waskie, na poludniu jest troche aut, ograniczenia sa spore a mandaty olbrzymie. Ja bym zrobila tak - siadla nad mapa i postanowila co chce zobaczyc obowiazkowo (dajmy ten Nordcap, Tromso, Lofoty - to tak tydzien, poltorej byloby minimum ktore trzeba miec) i reszte czasu bym przemyslala czy zdaze obrocic wte i wewte i ktoredy. Masz niezly orzech do zgryzienia, ale do wakacji jest jeszcze troche czasu, a planowanie wyprawy to jest to, co tygryski lubia najbardziej :)




Temat: Jaki jest najcenniejszy zabytek Sieradza?
zgierzak napisał:

> Wrzuciłem ten wątek specjalnie tak po chamsku, bo materiał w TV3 był wysoce dla
> Sieradza obraźliwy. W zajawce poszła morda żula z rynku (pewnie za jabola
> występował). W materiale czepiano się czego popadło: a to, że 2ha ziemi trzyma
> skansen a ma tam 9 obiektów (na ekranie jakaś szopa-coś jak chata bacy z dużej
> odległości), Brudna betonowa "architektura" Placu Wojewódzkiego, most na
> Żeglinie - doskonale widać było odpryski farby i nie za ciekawy stan
> konstrukcji. Urzędnicy miejscy pewnie w dobrej wierze tłumaczyli się jak
> potrafili. ...a te wszystkie zakłady itd.. poprzerabiały się na manufaktury i
> dogorywają. No i do tego pozytywy na tapetę: a to Ytong, a to swaby a to inne
> potęgi raczą ratować miasto przed padnięciem z głodu. No to k. obelgi straszne
> tam poszły. Następny materiał w sławetnej TVP3 dotyczył ZdWoli: ZdWola
> obchodziła tego dnia mianowicie 180(hehe)-lecie nadania praw miejskich - i dale
> j
> wypas: (zaoszczędzę, pozaciągajcie sobie z TVP3...), I jeszcze do tego prezyden
> t
> II RP, sir Raczkiewicz w ZdWoli i Pabianicach. I kolejne wspaniałe relacje. No
> to ok, niech tam sobie tańcują, ale na kasie za tamte zciemy i paru litrach
> paliwa zrobili jeszcze jako "raport" baaardzo paskudną reklamę Sieradzowi na
> obszarze Kutno-Uniejów-Wieruszów-Radomsko-Skierniewice-Łowicz-Kutno. No to coś
> chyba nie fair i może byście zapytali jako Sieradzanie kto za to płacił? Bo
> Zgierz jest już spacyfikowany to teraz pora na Sieradz? no do d. takie
> "województwo". Może rzeczywiście optować za podziałem z 12-tego wieku. Historia
> kołem się toczy.

I co mam Ci napisac, skoro sam widzisz jak jest ? Jaki gospodarz takie
gospodarstwo. Sieradz może nie jest w rozkwicie, ale jakoś daje sobie rade ;-)
Możemy sobie jako sieradzki na tym forum pomarudzic i pobiadolic, ale to nasze
miasto i mamy do tego prawo.

Co do łodzi .. no cóż, myślę że przyjdzie kryska na matyska. Bo coby głupia
szczekaczka łodzi nie powiedziała i nie pokazała, to i tak ludzie wiedzą swoje i
mówią to głośno, a z tego co szłyszę i czytam na forach regionalnych w łódzkiem,
odczucia wszędzie są podobne.

Zresztą zobacz mapkę polski z wynikami PKW, ale tą dużą, jak klikniesz na
mniejszą (skomplikowane, ale mam nadzieję, że znajdziesz) wyskakuje duża mapa
Polski (poparcie dla SO,
www.prezydent2005.pkw.gov.pl/PZT/PL/WYN/W10/0P.htm). Wida tam jak na
dłoni, że inne "metropolie" i duże aglomeracje miejskie dośc mocno "promieniują"
na zewnątrz na inne powiaty. Tylko ta zapyziała łódź jest na tej mapce
faktycznie jak łódź (dobra nazwa - sami dryfują), ciekawe dlaczego ?
Zobacz Warszawę, Poznań, Opole, Wrocław, katowice, Kraków, Trójmiasto a nawet te
zacofane Kielce.
Zwróc też uwagę na kolory odnośnie sieci drogowej, zwykła droga zmienia bardzo
dużo np. gminy przy trasie Sieradz - Łódź, o ważniejszych drogach nie wspomnę ;-)
Zobacz, że bardziej wchodzi mazowieckie w łódzkie z mniejszym poparciem dla
Lepera ;-) Ciekawe, że z drugieej strony podobnie jest od strony Wrocławia ;-) A
reszta to ... tragedia.

No cóż, łódź zaraz pewnie powie, że w samorządzie wojewódzkim większośc ma
"prowincja" i sami jesteśmy sobie winni ;-) Ot takie błędne koło ;-)

Co do dawnych granic, to ... chyba nie jest to sprawa granic, ale innych działań
z pewnym pominięciem władz rządowych i wojewódzkich ;-)

No cóż ma takie małe marzenie .... ale ... ;)




Temat: Czarnogóra .....czy warto?
Szczerze mówiąc, to ciężko wam będzi zwiedzić całą Czarnogórę z jednego
miejsca, bo mimo, że odległości na mapie wyglągają na niewielkie, to wnętrze
kraju jest górzyste, a drogi raczej wąskie i lata świetności mają już za sobą,
ja bym proponowała przynajmniej jedną zmianę noclegu, np tydzień na wybrzeżu, a
tydzień gdzieś we wnętrzu kraju. Ja zawsze jeżdżę tak, że praktycznie każdy
nocleg w innym miejscu, tam, gdzie wypadnie, a cały swój dobytek noszę na
plecach, więc wam z samochodem i tak będzie dużo łatwiej.
Generalnie, jeżeli chodzi o ceny, to tendencje są takie jak napisałam - im
dalej na południe, tym taniej.
Także wjeżdżając od strony Dubrovnika na pewno warto zwiedzic Herzeg Novi
(ładne stare miasto, twierdza hiszpańska i umocnienia tureckie), ale raczej tam
bym się nie zatrzymywała.
Wjeżdżając w Bokę Kotorską, która jest przepiękna, dojedziesz do urokliwej
miejscowości Perast. Tam naprawdę masz wrażenie, że czas zatrzymał się w
miejscu, przeczytaj opis z bezdroży, jest dokładnie tak:). Na przeciwko masz 2
wysepki, warto na nie popłynąć, z Perastu turystów wozi tam niejaki Zoran, a
cenę da się negocjować. Jak zobaczył rysunki w naszym przewodniku i zdjęcie
sąsiada, zawiósł nas za darmo i jeszcze piwo postawił:)
A wysepki są przepiękne, zwłaszcza ta sztucznie utworzona z Gospą od Skrpelja -
przepiękny skarbiec...Jedynym misnusem miejscowości są betonowe plaże.
Następnie masz Kotor, tego przegapić nie można, wpisany na listę zabytków
Unesco, przepięknie położony, tam warto odwiedzić przede wszystkim katedrę
świętego Trifuna ze wspaniałym skarbcem (riznicą), gdzie oprócz ważnych
relikwi, które szczerze mówiąc trochę przerażają ( bo czyjaś nóżka i rączka...)
jest przechowywany krzyż, którym był błogosławiony ponoć Sobieski, zanim
wyruszył pod Wiedeń - to taki mały polski akcent:) Warto wspiąć się także na
twierdzę - widak przepiękny, a i sporo zakamarków po których można buszowac,
jest dolna i górna i chociaż dochodząc do dolnej, przeżyjesz na pewno chwile
zwątpienia, warto się wziąć się w garść i wejść na samą górę. Widok wynagrodzi
wszystko - zobaczysz fiord w pełnej okazałości. Minusem Kotoru znowu są plaże i
stojąca woda w tej części zatoki, więc na bazę raczej się nie nadaje.
Natomiast z Kotoru warto pojechać starą drogą na Lovćen, gdzie znajduje się
mauzoleum Njegosa, takiego ichniego Mickiewicza. Ale warto, przede wszystkim ze
względu na widoki, masz wrażenie jakbyś znalazła się na dachu świata. A i sama
trasa bardzo malownicza i właściwie poza rzadkimi autokarami z wycieczkami nie
ma na niej ruchu, "normalni" ludzie wolą jechać nową drogą przez Budvę mimo,że
jest dwa razy dalej.
Następną miejscowością na pewno wartą odwiedzenia jest Budva, przepiękne stare
miasto. To centrum wybrzeża Czarnogórskiego, ze wszystkimi tego
konsekwencjami;) Po rozpadzie Jugosławii właśnie do Budvy przyjeżdża cały
Belgrad. Tak więc mnóstwo koncertów, imprez, dyskoteki na kilkanaście tysięcy
ludzi, ale starówka piękna...
5 km od Budvy znajduje się Sveti Stefan, jedno z najbardziej ekskluzywnych
miejsc na całych Bałkanach. I chociaż wstęp na wyspę-hotel jest płatny, to
warto zwiedzić. To wysepka połączona groblą ze stałym lądem, na którym stare,
naprawdę stare miast, zostało zamienione w hotel. Robi wrażenie.
Następnym przystankiem jest Petrovac, w miarę cichy i malowniczy, myślę sobie,
że to by było dobre miejsce na bazę, bo położenie idealne, właściwie na
środku;) Ale tej miejscowości nie znam za dobrze, jeżeli będziesz chciała, to
mogę się czegoś więcej o tym miejscu dowiedzieć.




Temat: Trasa S7 w Lesie Bemowskim i przez Radiowo
Czego to (przytoczone tasmy) ma dowodzic? Ze SChPD rozmawialo z DHV? A jakze,
rozmawialo. Jesli DHV robi projekty tras, ktore maja przechodzic w bezposrednim
sasiedztwie blokow i domow na Chomiczowce, to trudno, zeby z nimi NIE rozmawiac,
jesli sie ma MOZLIWOSC rozmowy.

Czy SChPD wspolpracowywalo z DHV, zaprojektowalo warianty, czy tez, jak napisal
gdzies p. vampi_r, nakazalo (???) budowe wg ktoregokolwiek z wariantow?
Jak juz pisal tu p. vampi_r, i zreszta jak ja sam pisalem, w SChPD chyba nie ma
ludzi, ktorzy znaliby sie na budowie drog.Oznacza to, ze nie SChPD tworzy
warianty. Nie SChPD chce wrzucic trasy ekspresowe do wnetrza miasta. Z punktu
widzenia mieszkancow osiedli przy wariantowanych trasach wybor miedzy
wariantami, przedstawionymi przez DHV, jest jak wybor pomiedzy dzuma, cholera a
rakiem prostaty.

Niech odpowiedzia bedzie komentarz chomika z forum SChPD:
...Po wstępnej prezentacji planów wariantu IIB pan inż. Zalewski z DHV
stwierdził ze stoickim spokojem, że wariant ten zyskał poparcie, ba, został
nawet zaprojektowany (sic!) przez... członków Stowarzyszenia "Chomiczówka
Przeciw Degradacji" z którymi odbył niegdyś "owocne spotkanie". Sugestia była
jasna: to nie my tylko Chomiczówka proprowadziła nowy wariant trasy S7 po sobie
samej i Radiowie na dodatek
i dalej
Jak była prawda?

1. 10.07.2006 spotkaliśmy się ze specjalistami z firmy DHV Polska w celu
wzajemnego uzupełnienia informacji przed oficjalnym złożeniem do GDDKiA a potem
Wojewody studium i oceny środowiskowej S7. Oglądaliśmy fragmenty wzbogaconego i
uszczegółowionego opracowania. Spotkanie odbyło się w rzeczowej atmosferze, choć
na kilka pytań nie uzyskaliśmy wyczerpującej odpowiedzi. Za to podzieliliśmy się
cennymi dla każdej ze stron uwagami. Byłam obecna na tym spotkaniu. Spotkanie
miało charakter czysto informacyjny i przedstawiono nam warianty S7:

IIC - przez Chomiczówkę
IIA - łukiem dookoła osiedla "Wieża" po lotnisku
IIB - pośrodku lotniska
III przez las Bemowski + połączenie ul. Maczka z Trasą Mostu Północnego tuż przy
Chomiczówce.

Z naszej strony padały wątpliwości, natomiast nie wysuwaliśmy żadnych
propozycji, tym bardziej nie wybieraliśmy ani nie projektowaliśmy wariantów
ponieważ ani nie byliśmy do tego uprawnieni (o tym decyduje walne zebranie
członków).

2. Wariant IIB w obecnym kształcie (tuż przy osiedlach na Księżycowej) pokazano
nam tuż przed spotkaniem w Józefowie, choć dwa dni wcześniej zdabyliśmy mapy z
których wynikało, że projektanci dosuwają go do Chomiczówki i wszczeliśmy z tego
nieprawdopodobne larum plakatując osiedle i wzywając ludzi do porannej
demonstracji na drugim końcu miasta. Jak już pisałam dla wielu członków tak
bliskie usytuowanie trasy S7 jest nie do zaakceptowania a odległość 20m od trasy
szybkiego ruchu jest zabójcza dla osiedli na Księżycowej.

Twierdzenie, iż IIB jest to wariant trasy S7 "wybrany" czy "zaprojektowany"
przez Stowarzyszenie "Chomiczówka Przeciw Degradacji" jest czystej wody
manipulacją mającą na celu skółcenie nas z mieszkańcami Księżycowej. Dziel i rządź.

Dlatego jesteśmy głęboko poruszeni pomówieniami projektanta z firmy DHV,
ponieważ dotąd mieliśmy bardzo pozytywne odczucia na temat wkładu pracy, uwagi i
kompetencji tej firmy.

Zobaczcie tez to: chomiczowka.vh.pl/viewtopic.php?p=6922#6922

Jak dla mnie, to niezrozumienie slowa pisanego przerodzilo sie w niezrozumienie
slowa sluchanego. Takie rozroznienie miedzy "rozmawiac" a "wspolpracowac" jest
nieosiagalne dla niektorych.
I tu (chociaz nie jestem sympatykiem tej opcji)przypomina mi sie sprawa bylego
premiera (czy moze prezia), ktorego obwiniano o "biesiadowanie" z sowieckim
agentem. Zaden z pismakow, ktory wrzeszczal to slowo - z wypowiedzi tegoz agenta
najprawdopodobniej - nie sprawdzil, ze rosyjski wyraz "besedovat'" w jez.
polskim oznacza z grubsza "rozmawiac", a nie "ucztowac".
Tu jest podobnie. Rozmawialiscie, znaczy wspolpracowaliscie. Znaczy,
kolaboranci. Znaczy, oszolomy i zaklamancy, NIMB i co tam jeszcze.





Strona 1 z 3 • Znaleziono 94 wyników • 1, 2, 3

Powered by MyScript